Olimpia i Bad Boys z punktem

Największą niespodzianką była strata punktu Huraganu. Zespół prowadzony przez Damiana Panka zremisował z drużyną z Okrzei. Ostatnia ekipa stawki - Bad Boys Zastawie przywiozła punkt z Milanowa. Grom poradził sobie z Sokołem. Kujawiak ograł ŁKS Łazy. W Żabikowie remis Unii z Lutnią.



Skuteczniejszy Grom

Walka o pierwsze miejsce zapowiada się jeszcze bardziej interesująco. Zespół z Kąkolewnicy traci punkt do lidera.

Podopieczni Edmunda Koperwasa pokonali Sokół. - Cieszy zwycięstwo. Byliśmy skuteczniejsi, szczególnie w pierwszej połowie. Bramki ustawiły spotkanie, chociaż Sokół kilka razy nam zagroził - mówi. Wynik otworzył Łukasz Samociuk. Ryszard Grochowski lobował bramkarza w poprzeczkę, a "Kojek" dwukrotnie dobijał. Ten sam zawodnik podwyższył po prostopadłej piłce od Patryka Czarneckiego. Grochowski uderzył na 3:0 po piłce z połowy boiska od Michała Grudzińskiego, a kropkę nad "i" postawił Dawid Kanatek po dograniu od Samociuka.

- To był wyrównany mecz. Wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Równie dobrze mogliśmy wygrywać 2:1 do przerwy. Żałujemy okazji Jacka Piotrowskiego, Kamila Chojniaka, który przyszedł do nas z juniorów łukowskich Orląt oraz Rafała Cąkały - mówi Piotr Madej, opiekun Sokoła.

 

 

Grom Kąkolewnica - Sokół Adamów 4:0 (2:0)

Bramki: Samociuk 12`, 26`, Grochowski 55`, Kanatek 90`.

Grom: Kaczmarek (77` Szczygieł) - Kosel, Lotek, M. Muszyński, Zieliński, Pękała (81` Garbacik), Grudziński (70` Kanatek), Samociuk, Marczuk, Grochowski (70` Sokół), Czarnecki (75` Kot).

Sokół: M. Dzido (85` Józwik) - Wierzbicki (65` K. Dzido), Cąkała, Łukasik, Sokołowski, Alikowski (80` Domański), Piotrowski (60` Szostak), K. Nowicki, Strzyżewski, Chojniak, Mat. Baran (73` J. Nowicki).

 

A mieli nie jechać

Dopiero w sobotę okazało się, że Granica pojedzie do Jeleńca. Wybrali się w delegację i wygrali!

- To był mecz walki. Wybiegaliśmy trzy punkty. Chłopcy zostawili dużo zdrowia na boisku. Mamy swoje problemy, ale mimo wszystko pokazaliśmy charakter i mamy wygraną - mówi Paweł Jurkowski, kierownik Granicy.

Terespolanie prowadzili po wrzutce Łukasza Trochimiuka i dobrym zachowaniu Dawida Gregoruka, który skorzystał z niepewnej interwencji Włodzimierza Lisiewicza. Wynik ustalił Jakub Magier po rzucie karnym podyktowanym za faul na sobie samym.

 

 

Bizon Jeleniec - Granica Terespol 0:2 (0:2)

Bramki: Gregoruk 29`, Magier 45` (k).

Bizon: Lisiewicz - Goławski, K. Rybka, M. Rybka (50` Kucharzak), Gajda, Dołęga, Osiak, Olek (60` Jamborski), Rosłoń (80` Grzywacz), Kiryło, M. Botwina.

Granica: Tryczyk - A. Trochimiuk, Ł. Trochimiuk, Sawicki, Lewczuk, Leszczyński, Sawtyruk (86` Płandowski), Magier, Sosidko, Tymon, Gregoruk.

 

Sensacja

W pierwszej rundzie Olimpia przegrała w Międzyrzecu Podlaskim 0:7. U siebie zespół Jana Mroczka urwał punkty faworytowi rozgrywek.

Zaczęło się zgodnie z planem. Łukasz Olek wybił piłkę pod nogi Kacpra Chudowolskiego, który dopełnił formalności. Po 10 minutach Mateusz Panasiuk tak wybijał piłkę, że trafił w Bartosza Mroczka i futbolówka wpadła do siatki. Co więcej, miejscowi mieli dwie "setki" przed przerwą, ale nie wykorzystał ich Maciej Pawłowski. Ten sam gracz również dwukrotnie mógł pokusić się o dwa gole.

- Przed meczem punkt wziąłbym w ciemno, ale jesteśmy niezadowoleni. Huragan prowadził grę, ale my skupiliśmy się na przeszkadzaniu. Chcieliśmy kontrować i plan się powiódł - mówi Jan Mroczek, trener Olimpii.

- Pokora, pokora, pokora. W lidze nie będzie łatwych meczów. Gospodarze stanęli z tyłu i nam przeszkadzali. Spodziewałem się lepszej skuteczności. Mieliśmy pięć "setek", których nie dało się nie strzelić za sprawą Jacka Mielnika, Adama Wiraszki, Huberta Łukanowskiego. Sukcesu nikt nie może obiecać, ale zostaniemy na pierwszym miejscu w tabeli - dodaje Damian Panek, opiekun Huraganu.

 

 

Olimpia Okrzeja - Huragan Międzyrzec Podlaski 1:1 (1:1)

Bramki: B. Mroczek 30` - Chudowolski 20`.

Olimpia: Olek - J. Mroczek, Matacz, D. Kryczka, Nowak, B. Mroczek, Janiszek, Ciuba, Chmiel, K. Pawlak, M. Pawłowski.

Huragan: Bierdziński - Panasiuk, Olszewski, Czumer (46` Kowalewski), Stalewski, Łukanowski (76` Mielnik), Grajek, Korgol (82` Mirończuk), Wiraszka, Weręgowski, Chodowolski (78` Zbieć).

 

 

Po punkcie

Agrotex zremisował z Bad Boys Zastawie, którego trenerem został Przemysław Tryboń.

- Powinniśmy wygrać z palcem w... nosie. Mieliśmy dużo więcej sytuacji. Dwukrotnie prowadziliśmy, lecz za każdym razem gospodarze odpowiadali - mówi opiekun ostatniej drużyny w tabeli. Prowadzenie dał Mateusz Chudzyński, który wykorzystał rzut karny. Wyrównał Krystian Pawlina, strzelając po rzucie rożnym Mateusza Puły. Ta sama dwójka zawodników Agrotexu doprowadziła do stanu 2:2. Chwilę wcześniej "Chudy" dał nadzieję Bad Boys.

- Jestem rozczarowany naszą postawą. Trzeba szanować co się ma, a nie co się chciało mieć. Oby były to pierwsze śliwki robaczywki - dodaje Daniel Syta, który na stołku trenerskim w Milanowie zastąpił Cezarego Główkę.

 

 

Agrotex Milanów - Bad Boys Zastawie 2:2 (1:1)

Bramki: Pawlina 17` (k), 55` - Chudzyński 15`, 51`.

Agrotex: Korolczuk - K. Romaniuk, Pawlak, Jaszczuk, Magier, Kr. Niewiadomski (70` Gil), Ka. Niewiadomski (46` Gidlewski), K. Romaniuk (65` Podgajny), G. Romaniuk, Pawlina, M. Puła.

Bad Boys: Bojanek - Czernic, Bryła, Cizio, Świętochowski, Góral, R. Wołoszka, Śledź, Walo (81` Marko), Chudziński, Miszta.

 

Karny to nie gol

Tytan wygrał w Krzywdzie. Oba zespoły zmarnowały po rzucie karnym.

Przy stanie 1:2 bramkarz z Wisznic faulował Arkadiusza Białacha, zaś Radosław Wesołowski nie trafił w bramkę. Kilka minut później Hubert Litwiniuk nie zdołał pokonać Dariusza Dadasiewicza. Górą był doświadczony bramkarz Unii.

Gospodarze wygrywali po dobrze wykonanym "wapnie Wesołego". Odpowiedział Władysław Pavluczkov. Po chwili Robert Szydło dał prowadzenie gościom. Na 1:3 trafił znów obcokrajowiec, a straty zmniejszył Arkadiusz Białach.

- Mamy swoje problemy kadrowe i nie mogliśmy zagrać w najsilniejszym składzie. Przegraliśmy i trudno, ale walczymy dalej - mówi Zbigniew Lamek, trener zespołu z Krzywdy. - Spodziewałem się trochę lepszej gry i jakości. Zapominamy o Unii i skupiamy się na kolejnym spotkaniu, by pokazać się z jeszcze lepszej strony piłkarskiej - dodaje Jan Jakubiec, opiekun Tytana.

 

 

 

Unia Krzywda - Tytan Wisznice 2:3 (1:2)

Bramki: R. Wesołowski 30` (k), A. Białach 89` - Pavluczkov 33`, 80`, Szydło 38`.

Unia: D. Dadasiewicz - D. Gajownik, Filip, R. Wesołowski (80` Izdebski), Łukasik (70` Filipek), K. Białach (65` Siwak), B. Nankiewicz (78` Nazaruk), Bober, Kot, A. Białach.

Tytan: Różnowicz - Warańczuk, Rympa, K. Oniszczuk, Szydło (70` Kisiel), Litwiniuk, Rozwadoski, Gromysz, Pavluczkov, Makaruk, Kozioł (82` Kalinowski).

 

Szczęśliwe Zalesie

Kujawiak zagrał nie w Kosutach, a w Zalesiu koło Łukowa. Zmiana okazała się szczęśliwa.

Gole padły po przerwie. Na 1:0 trafił Daniel Osiak po wycofanej piłce od Tomasza Grochowskiego. Podwyższył z rzutu wolnego z 25 metrów w okienko Damian Szymański. Nadzieje gościom dał Mateusz Wysokiński.

- Boisko jest dużo lepsze i można mówić o grze w piłkę. Cieszymy się z wygranej - mówi Piotr Ciejak, trener Kujawiaka. - Popełniliśmy błędy i przegraliśmy. Byliśmy stroną dominującą, a gospodarze strzelali bramki - dodaje Adrian Świderski, opiekun ŁKS-u.

 

Kujawiak Stanin - ŁKS Łazy 2:1 (0:0)

Bramki: Osiak 60`, Szymański 67` - Wysokiński 73`.

Kujawiak: Żmudziński - Kąkol, Szymański, Ciejak, Osiak, Syryjczyk, Sobiech, Bogucki, Abramek, Borkowski, Grochowski.

ŁKS Łazy: Krasuski (46` Klimczyk) - Młynarczyk (72` Skoczeń), Janaszek, Momot, Szymczak (75` Gałach), Ebert, Gryczka, Wereszczyński, Matuszewski, Wysokiński (88` Klębowski), Szustek.

 

Po punkcie

Unia zremisowała z Lutnią.

Prowadzenie zespołowi Artura Dadasiewicza dał Dariusz Dadasiewicz, który główkował po rzucie rożnym Piotra Mitury. Wyrównał debiutujący w Lutnii Michał Karpiszuk, który dośrodkowywał z rzutu wolnego. Piłka minęła wszystkich i wpadła do siatki.

- Po przerwie Unia broniła się i to uczyniła. Mieliśmy dużo sytuacji, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Gospodarze odgryźli się groźną kontrą. Szkoda okazji Damiana Artymiuka, Bartka Goździołko. W drugiej części rządziliśmy na boisku, ale to nic nie dało - mówi Henryk Grodecki, trener Lutnii.

- Mieliśmy dwa słupki Sebastiana Koczkodaja. Wynik jest sprawiedliwy. Na boisku rządziła walka - dodaje Artur Dadasiewicz, opiekun Unii.

 

Unia Żabików - Lutnia Piszczac 1:1 (0:0)

Bramki: Ptaszyński 62` - Karpiszuk 65`.

Unia Ż.: Dąbkowski - Pieńko, Frączek (47` Palica), Bednarczyk, Niewęgłowski, Mitura, Drygiel, Ptaszyński, Koczkodaj (90` Kucio), Antoniuk (60` Pawelec), Struk.

Lutnia: M. Korzeniewski (60` Zhuk) - Kurowski, Kacik, Borowik, Jurewicz (80` Różański), Skrodziuk, Karpiszuk, Goździołko, B. Kaliszuk, D. Artymiuk, Hołownia (57` Mikocewicz).

 

 

KLASA O

 

 

WYNIKI 14. KOLEJKI

Olimpia - Huragan 1:1

Agrotex - Bad Boys 2:2

Bizon - Granica 0:2

Unia K. - Tytan 2:3

Grom - Sokół 4:0

Kujawiak - Łazy 2:1

Unia Ż. - Lutnia 1:1

 

Lp. Nazwa zespołu Mecze Punkty Bramki
1. Huragan Międz. Podl. 14 35 46:11
2. Grom Kąkolewnica 14 34 49:9
3. Granica Terespol 14 27 36:17
4. Bizon Jeleniec 14 25 29:14
5. Tytan Wisznice 14 25 31:35
6. ŁKS Łazy 14 23 25:30
7. Unia Żabików 14 20 16:20
8. Agrotex Milanów 14 16 29:34
9. Sokół Adamów 14 16 19:33
10. Lutnia Piszczac 14 16 24:24
11. Kujawiak Stanin 14 16 20:34
12. Olimpia Okrzeja 14 7 11:42
13. Bad Boys Zastawie 14 3 15:45