Dobre pożegnanie AZS-u PSW

Piłkarki AZS-u PSW zakończyły sezon przed własną publicznością porażką. Podopieczne Michała Kwietnia uległy Mitechowi, który walczył o utrzymanie. Kilka godzin później okazało się, że zespół z Żywca spadł z Ekstraligi kobiet.




Najważniejszy z mniej ważnych

Przegrana z ekipą z Żywca oznacza, że bialczanki zakończą rozgrywki na ósmej pozycji. W rundzie zasadniczej nasze zawodniczki bezbramkowo zremisowały na wyjeździe, zaś przed własną publicznością triumfowały 2:0. - W najbliższą sobotę zagramy w Krakowie. Z AZS-em UJ w tym sezonie jeszcze nie wygraliśmy (3:3 u siebie oraz 1:3 na wyjeździe) i postaramy się o zwycięstwo na finiszu zmagań o ligowe punkty. Zadanie będzie trudne, gdyż rywalki to dobry zespół. Przed nami najważniejszy mecz z tych mniej ważnych - mówi Michał Kwiecień.

Lefeld z 35 metrów

Jego podopieczne w sobotnim spotkaniu jaki pierwsze cieszyły się z gola. Świeżo upieczona reprezentantka Polski - Klaudia Lefeld huknęła z bodaj 35 metrów, nie dając szans bramkarce przyjezdnych. Po chwili wyrównała Patrycja Wiśniewska. - W tym spotkaniu musieliśmy sobie radzić bez Ewy Cieśli i Agaty Wołos, które pauzowały za kartki. Ela Edel poszła do drugiej linii, więc nasz skład był mocno eksperymentalny - dodaje.

Mogą pluć sobie w brodę

Po nieco ponad godzinie Mitech objął prowadzenie. Dominikę Dewicką i spółkę oszukała Anna Maria Smidova. - Sami możemy pluć sobie w brodę. Mieliśmy dwie "setki" Dominiki Gąsieniec oraz jedną Klaudii Płoski. W końcówce to się zemściło. Przeciwniczki zdobyły jeszcze dwa gole po uderzeniach Katarzyny Wnuk. W doliczonym czasie zmniejszyliśmy straty za sprawą Magdy Knysak - opowiada.

Każda passa się kończy

Bialczanki przegrały po raz pierwszy od pięciu kolejek. W ostatnich spotkaniach notowały same zwycięstwa. - Nie jest fajnie żegnać się z publicznością porażką. Walczyliśmy, ale każda passa się kończy - mówi szkoleniowiec. - Uważam, że zlekceważyłyśmy rywalki. Niestety, ale przegrałyśmy na własne życzenie. W składzie zabrakło dwóch zawodniczek, ale to nie jest jakieś wielkie tłumaczenie - mówi Dominika Gąsieniec.

Bez usprawiedliwienia

Najskuteczniejsza zawodniczka AZS-u PSW, która ma na swoim koncie 19 goli przyznaje, że był to najsłabszy mecz od dłuższego czasu. - Każdemu takie coś może się zdarzyć, ale to nie jest usprawiedliwienie. Popełniałyśmy za dużo błędów, broniąc się jako cay zespół. Musimy ciężko pracować, by wyeliminować takie wpadki - dodaje.

 

AZS PSW Biała Podlaska - Mitech Żywiec 2:4 (1:1)

Bramki: Lefeld 36`, Knysak 90+2` - Wiśniewska 39`, Smidova 62`, Wnuk 88`, 90`.

AZS PSW: Dewicka - Sosnowska, Bosak, Knysak, Mućka (85` Dranouskaya), Lefeld, Edel, Gąsieniec, Stasikowska, Niedbała, Płoska (75` Gocel).

Mitech: Komosa - Biegun (54` Matyja), Rżany, Kovtun, Zdechovanova, Stopka (90` Prokop), Smidova (89` Gruszka), Zeman, Wiśniewska, Warunek (64` Smaza), Wnuk.

 

EKSTRALIGA KOBIET

WYNIKI 26. KOLEJKI

GRUPA AWANSOWA

Górnik - Czarni 4:1

Bramki: Zawistowska 42`, Grabowska 61`, 79`, Zdunek 76` - Cichosz 13`.

AZS PWSZ - Katowice 2:2

Bramki: Miłek 5`, Mesjasz 45` (k) - Brzęczek59`, Noras 74`.

Medyk - SMS Łódź 5:0

Bramki: Kaletka 42`, 50`, Chudzik 72` (k), Gawrońska 74`, 76`.

 

 

 

GRUPA SPADKOWA

WYNIKI 26. KOLEJKI

AZS PSW - Mitech 2:4

Bramki: Lefeld 36`, Knysak 90+2` - Wiśniewska 39`, Smidova 62`, Wnuk 88`, 90`.

AZS UJ - Olimpia 1:0

Bramka: Maziarz 82`.

Wrocław - Polonia 1:0

Bramki: Jurczenko 49`.