Nie ma kto grać w Podlasiu! Kto pomoże?

Od poniedziałku Podlasie przygotowuje się do startu sezonu. To trochę za duże słowo - przygotowuje. W tym momencie jest bardzo kiepsko.



Dlaczego? 12 lipca okaże się, czy nasz klub zagra w III czy IV lidze. Obojętnie na jakim szczeblu rozgrywkowym, na teraz nie mamy nawet 11 zawodników do gry!

Jak to? Kupa graczy rozjechała się do swoich rodzimych klubów. Kolejni są testowani. Dzisiaj na zajęciach popołudniowych będzie może 8, może 6 graczy! Nasz klub potrzebuje pomocy. Władze będą wybrane za kilka dni, ale do tego czasu może okazać się, że wszyscy odejdą! Wszyscy! Władze miasta, obecny prezes Zbigniew Barszcz powinni poczynić kroki, by Podlasie nie zginęło! Dzisiaj to wygląda bardzo źle.

Z tego co wiem, jeden z obrońców pojawił się na zajęciach w Orlętach Radzyń Podlaski. Dzisiaj dwóch kolejnych ma pojechać do rywala zza miedzy. Wszyscy studiują na AWF-ie. Dość takich ruchów. Bialczanie i studenci powinni grać w bialskim klubie, a nie w żadnym innym!

Jeszcze raz, na dzisiaj nie mamy nawet 11 zawodników. Na sztuki! Dzwonię do graczy, pomagam od kilku lat, by gracze przychodzili do nas! Jest ciężko. Nawet ostatnio rozmawiałem z potencjalnymi nabytkami. Prosiłem obecnych graczy, bo zostali. Nikt nic nie wie. Nikt nie rozmawia z piłkarzami. W tym momencie jest bardzo ciężko.

Skomentujcie temat! Co robić, by przyszłość była lepsza. Udostępnijcie temat. Niech wszyscy dowiedzą się, że jest źle. Bardzo źle.

 

Mateusz Połynka