Mam wstręt do hołoty umysłowej - wywiad z poetką Zuzanną Maksymiuk [KONKURS]

Bialczanka Zuzanna Maksymiuk pierwszy swój wiersz napisała dwa lata temu – w momencie, gdy przeżyła osobistą tragedię. Dziś ma 18 lat i mówi, że jest "wszędzie, a nigdzie mnie nie ma”.



Zuzanna Maksymiuk pisze pod pseudonimem, jako Maria Goniewicz. Na co dzień stara się po prostu żyć: „Nie wiem dlaczego, ale coraz więcej osób ma z tym problem. Przeraża mnie to, w jaki sposób ludzie się marnują. Nigdy nie pozwolę sobie przywyknąć. To chyba mój największy lęk.” W specjalnej rozmowie dla czytelników portalu Biała Się Dzieje młoda poetka opowiedziała o tym, dlaczego ma wstręt do hołoty umysłowej, co oznacza tytuł „33” oraz który z jej wierszy jest dla niej najbliższy.

Marta Gadomska – Pamiętasz swój pierwszy wiersz i okoliczności w jakich powstał?

Zuzanna Maksymiuk/Maria Goniewicz

Moja przygoda z poezją rozpoczęła się niestety od ogromnej tragedii w życiu prywatnym.  Mój własny koniec świata był powodem, dla którego zaczęłam szukać jakiejś formy wyrażania siebie. Pierwszy wiersz, o ile można go tak nazwać, powstał równo dwa lata temu. Nie pamiętam dokładnie okoliczności, ale wiem, że bardzo tęskniłam, stąd Tęsknoty.

Tęsknota to jedyne źródło Twojej inspiracji?

„Thank you for the tragedy. I need it for my art.” Piszę, kiedy nie wiem już jak radzić sobie z emocjami. To jest moja ucieczka od rzeczywistości.

Niedługo wydajesz swój pierwszy tomik, który doczekał się już recenzji. Jakie to uczucie?

Jest to dość dziwne uczucie, ale nie mogę narzekać. „Cieszę się, że myślę. Myślcie, że się cieszę.”

Nie każdemu poecie, zwłaszcza tak młodemu, dane jest wydanie własnego tomiku. Tobie się udało.

Nie ma rzeczy niemożliwych. Postawiłam sobie cel, więc musiałam go zrealizować.

Jaki tytuł będzie nosił tomik?

Tomik będzie nazywał się „33”. Jest to liczba mistrzowska, liczba idealna. Właśnie taki jest ten zbiór wierszy.  

Co jest przewodnim motywem wierszy zawartych w tomiku?

Wszystkie wiersze łączy wrażliwość. Bardziej lub mniej obecna, ale jednak wrażliwość. Tomik jest sposobem powstrzymania jej przed całkowitym wymarciem.

Czy po wydaniu tomiku planujesz autorskie spotkania literackie?

Prawdopodobnie tak. Myślę, że nie będzie miało to miejsca w Białej Podlaskiej. Raczej znowu Kraków, Warszawa albo Lublin.

Co czujesz na myśl, że lada chwila zobaczysz swoje wiersze na papierze? Nie obawiasz się krytyki?

Nie, krytyka nie rusza mnie ani trochę. Znam wartość swojej twórczości, więc nie przejmuję się opinią kilku jednostek, które nie rozumieją ‘co autor miał na myśli’. Podzielam tu zdanie Witkiewicza i również „mam wstręt taki do hołoty umysłowej, że rzygam”.

Publikowanie wierszy to pewien rodzaj zapraszania odbiorców do prywatnego życia, emocjonalnego obnażania się. Nie przeszkadza Ci to?

Nie przeszkadza mi to. Najczęściej po prostu nazywam to, co do tej pory nie zostało nazwane lub to, co ktoś bał się powiedzieć. Kiedy ktoś czyta jakiś mój wiersz – mam wrażenie jakbym opowiadała mu część swojego życia, ale taką część, która jest idealnie dopracowana i która jest perfekcyjna. Niestety w rzeczywistości nie zawsze tak jest. 

Wielu młodych twórców próbuje swoich sił na literackiej scenie. Czym Twoja twórczość wyróżnia się wśród innych autorów?

Moja twórczość wyróżnia się tym, że każdy wiersz jest o czymś. Nie jest to grafomania. Wszystko powstawało pod wpływem impulsu, a nie przymusu czy też, co gorsza, po prostu chęci zostania poetą, bo to teraz modne. Nie. Uważam wrażliwość za swoją największą wadę czy może nawet zgubę, dlatego staram się jej pozbyć pisząc wiersze.

Który z Twoich wierszy jest dla Ciebie najbliższy?

Wydaje mi się, że takim wierszem jest „Odbiór”. Bardzo mocno utożsamiam się w nim z podmiotem lirycznym i to się już chyba nigdy nie zmieni.

W dzisiejszych czasach coraz więcej osób rezygnuje z książek na rzecz Internetu. Jak zachęciłabyś swoich rówieśników do czytania?

Jesteś tym, co czytasz.

A jak postrzegają Twoją twórczość znajomi, rodzina?

Najbliżsi mnie wspierają i wiem, że zawsze mogę na nich liczyć. Wydaje mi się, że lubią to, co piszę. Nikt jeszcze nie narzekał i podobno jest tylko coraz lepiej.

Czy z poezją wiążesz również swoją przyszłość?

Nie lubię myśleć o przyszłości, ale wydaje mi się, że nie przestanę pisać. Jest to już po prostu częścią mnie.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

KONKURS

Aby wziąć udział w konkursie na wygranie tomiku wierszy pt. "33" wraz z podpisem autorki Zuzanny Maksymiuk, wystarczy napisać wiadomość e-mail na nasz adres kontakt@bialasiedzieje.pl, podając swoje imię i nazwisko a w tytule maila wpisać "33". Spośród nadesłanych maili rozlosujemy zwycięzcę!