pieniądze. Fotograf: sxc.hu

Bialskie "słupy" w aferze SKOK Wołomin

W gigantycznym śledztwie dotyczącym wyłudzenia ze SKOK Wołomin nawet trzech miliardów złotych pojawił się także wątek dotyczący kilku podejrzanych z Białej Podlaskiej i okolic.



W minionym tygodniu w ramach śledztwa dotyczącego wyłudzeń ze Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo - Kredytowej w Wołominie funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Komendy Stołecznej Policji oraz Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej zatrzymali kolejne cztery osoby. To postępowanie nadzoruje Prokuratura Okręgowa Warszawa – Praga w Warszawie.

Tego samego dnia prokurator ogłosił Waldemarowi J., Jarosławowi J., Zbigniewowi F. oraz Dariuszowi M. zarzuty dotyczące przedkładania przez nich nierzetelnych dokumentów oraz oświadczeń dotyczących ich sytuacji majątkowej.

"Słupy" z wyrokami

Prokurator Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga w Warszawie, poinformował nas, że zatrzymani w toku śledztwa SKOK Wołomin mężczyźni nie są przedsiębiorcami (jak informowały niektóre media). Wszyscy są mieszkańcami Białej Podlaskiej i okolic (jeden z nich pochodzi z pobliskiej miejscowości).

- Nie byli powiązani z kierownictwem SKOK Wołomin, w tym również przedstawicielami jego oddziałów terenowych. Ich rolę w procederze można określić jako tzw. "słupów". Podejrzani są w wieku 59, 57, 46 i 45 lat. Byli w przeszłości karani, dwóch z nich także za przestępstwa przeciwko mieniu – wyjaśnia rzecznik.

 

 

(...)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży)