Władysław Kosiniak-Kamysz przyjechał do Mań by stanąć po stronie rolników w kwestii walki o odszkodowania za wybite świnie. Na obecnej władzy nie zostawił suchej nitki za brak działań wspierających rolników dotkniętych problemem. Fotograf: Maciej Maciejuk

Rolnicy wciąż walczą o odszkodowania za wybite świnie

Tragiczna sytuacja związana z wirusem Afrykańskiego Pomoru Świń trwa nieprzerwanie. Na terenie powiatu bialskiego zlikwidowano większość hodowli, a rolnicy wciąż walczą o należne im odszkodowania. Na spotkanie z nimi przyjechał Władysław-Kosiniak Kamysz.



Spotkanie w Maniach (gmina Międzyrzec Podlaski) miało miejsce przy mieszkaniu Damiana Kierekiesza.To hodowca, który pozwał bialską weterynarię i żąda wypłaty odszkodowania za ubite świnie. Wypłacie sprzeciwia się powiatowy lekarz weterynarii, który twierdzi, że w gospodarstwie doszło do uchybień w bioasekuracji. Zarzut lekarza dotyczy min. braku mat dezynfekcyjnych. W gospodarstwie w ich miejsce Kierekiesz zastosował niecki ze środkiem.

- Stworzenie niecki ze środkiem bioasekuracyjnym jest tak samo dobre jak położenie mat. Zakwestionowanie tego przez lekarza weterynarii jest po prostu hańbą. Powinna być pomoc dla rolnika a nie nękanie i posyłanie do sądu.- grzmiał w obronie rolnika Kamysz.

Brak konkretnych działań

Kosiniak Kamysz przyjechał, by wyrazić swój sprzeciw przeciwko braku działań rządu PiS wobec wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń. Na terenie powiatu bialskiego lider PSL był ostatnio w październiku 2016 roku, gdy trwała trudna walka z wirusem.
 
 

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).