Rozłam w radzie, będzie trudna kadencja

Dariusz Plażuk o mały włos nie przegrał głosowania na przewodniczącego Rady Gminy Biała Podlaska. - Nie wiem, co się stało. W piątek mówił, że jest z nami. Źle spał, czy co? - mówił przewodniczący o nieoczekiwanym konkurencie z własnego ugrupowania.



20 listopada, podczas pierwszej sesji w nowej kadencji radni gminy Biała Podlaska wybierali przewodniczącego. Niespodziewanie swoją kandydaturę zgłosił debiutujący w radzie Mateusz Siwiec z PSL. Było to ogromne zaskoczenie, bo przecież naturalnym kandydatem zwycięskiego komitetu (PSL zdobyło 11 z 15 mandatów) był dotychczasowy przewodniczący Dariusz Plażuk. Radny Siwiec uzasadnił swoją decyzję tym, że zależy mu, aby pieniądze w gminie "rozchodziły się sprawiedliwie", to znaczy po tyle samo na mieszkańca w każdej miejscowości, bo obawia się, że za pięć lat jeden z okręgów (miał na myśli Rakowiska) może być wciągnięty przez miasto Biała Podlaska. Powtórzył zarzut z kampanii, powtarzany przez przeciwników wójta, którzy podnosili, że najwięcej gmina inwestuje w Rakowiska. - Po 15 latach oszczędzania na innych miejscowościach, zostaniemy biedną gminą - zauważył.

 Riposta przewodniczącego

Do tablicy poczuł się wywołany Dariusz Plażuk, który właśnie Rakowiska reprezentuje. I zapowiedział, że celem jego pracy w samorządzie będzie kontynuacja polityki inwestycyjnej. Przypomniał o tegorocznych zadaniach, jak budowa kanalizacji w Grabanowie i wodociąg w Dokudowie oraz o planowanej w przyszłym roku rozbudowie szkoły w Grabanowie.

 

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).