Ludzie zginęli w ogniu. Wykluczono umyślne podpalenia

Tragiczne dwa pożary przyniosły śmierć trzech osób. W Terespolu nie wiadomo, jak wybuchł pożar, w gm. Piszczac ogień zaprószył mężczyzna, który potem zginął w płomieniach.




Przed ponad rokiem, 8 maja o godz. 23.32, straż i policja zostały powiadomione o groźnym pożarze budynku wielorodzinnego przy ul. Reymonta w Terespolu. Jako jedni z pierwszych z pomocą pospieszyli dwaj miejscowi policjanci, sierżant szt. Karol Pawelec oraz sierżant szt. Marek Gutko. Kiedy dotarli na miejsce, okazało się, że z jednego z mieszkań na parterze wydobywały się kłęby dymu, a w środku byli ludzie. Mundurowi nie mogli już przejść przez zadymioną i płonąca klatkę schodową, dlatego do mieszkania weszli przez okno. Wynieśli z niego 64-letnią kobietę. Pomogli również bezpiecznie opuścić budynek trzem innym osobom.

W szpitalu zmarła 64-letnia ofiara pożaru. Mł. bryg. Mirosław Byszuk, rzecznik prasowy bialskiej Komendy Miejskiej PSP powiedział nam, że  nie udało się ustalić przyczyny tego pożaru.

Umorzono, gdyż nie wykryto sprawców

Zdarzenie badała prokuratura, prowadząc śledztwo w sprawie nieumyślnego "sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru budynku mieszkalnego, w następstwie którego, na skutek doznanych obrażeń, w dniu 9 maja 2018 r. zmarła Krystyna M."

 

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).