Nauczyciele gotowi do strajku włoskiego

BIAŁA PODLASKA: Nie wiadomo jeszcze ilu nauczycieli na naszym terenie weźmie udział w strajku włoskim organizowanym przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. - Może będzie ktoś brał udział w proteście, ale nie będzie chciał o tym mówić. To będzie indywidualna sprawa każdego nauczyciela - mówi prezes bialskiego ZNP.



Związek Nauczycielstwa Polskiego we wrześniu przeprowadził wśród pracowników wszystkich typów szkół tzw. kwestionariusz badawczy. Była to ankieta anonimowa, w skali kraju wypełniło ją ponad 227 tys. osób.
- Na naszym bialskim terenie było różnie, jedni chcieli, drudzy obawiali się. Wiadomo jednak, że ogólnie w skali kraju była to dość spora grupa - mówi Krystyna Rachoń-Kulicka, prezes bialskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Większość za strajkiem włoskim

Za wznowieniem strajku, który był w kwietniu br. opowiedziało się 18,6 proc respondentów. Z kolei różnego rodzaju manifestacje poparło ok. 22,3 proc. Najwięcej osób w ankiecie, bo aż 55,3 proc. opowiedziało się za strajkiem włoskim. W oparciu o wyniki ankiety pierwszego października prezydium ZNP podjęło decyzję o prowadzeniu protestu włoskiego. Rozpocznie się 15 października i będzie polegać na wykonywaniu tylko zadań opartych na przepisach prawa oświatowego.
- Nauczyciele będą pracowali tylko przez czterdzieści godzin tygodniowo. Nie będą np. opiekować się dziećmi na wycieczkach szkolnych, gdzie nauczyciel przez dobę opiekuje się uczniem. Nie będziemy realizować zadań, za które nie otrzymywaliśmy wynagrodzenia, chodzi chociażby o przygotowywanie uroczystości - mówi Kulicka.
 

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).