LW "Bogdanka" S.A.. Fotograf: Jolanta Chwałczyk

Spółki sondują czy mogą płacić jeszcze mniej?

Nie dajcie się skusić, długofalowo korzystniej odpuścić sobie pracę za stawki poniżej wartości rynkowej niż poprzez podejmowanie pracy spowodować precedens i spadek wynagrodzeń - czytamy w informacji do załogi opublikowanej na stronach Związku Zawodowego Górników i NSZZ "Solidarność", dwóch największych organizacji związkowych w LW "Bogdanka" SA.



Związkowcy zaznaczają, że nie stają w obronie monopolu żadnej spółki, lecz w interesie górników. I apelują o rozsądek. 

Pierwsza jaskółka 

Związkowcy piszą: 

Do organizacji związkowych działających w LWB docierają informacje o próbie werbowania do pracy w weekendy przez spółki inne niż Korporacja Gwarecka. Problem na razie dotyczy jedynie osób dozoru, ale może to być "pierwsza jaskółka".

Apelujemy o zignorowanie takich prób do czasu ustalenia przez te spółki z organizacjami związkowymi stawek wynagrodzenia za pracę w soboty i niedziele.

Podpisywanie umów o pracę na warunkach mniej korzystnych niż warunki w KG spowoduje obniżenie wyceny wartości pracy w dni ustawowo wolne od pracy i w dużym stopniu utrudni nam negocjowanie korzystnych warunków płacy w przyszłości.

Porównywalnie lub lepiej

Korporacja Gwarecka to spółka niezależna od Bogdanki, utworzona w roku 2002. Wykorzystując rozwiązania zastosowane w kopalni Halemba, zatrudnia górników w soboty, niedziele i święta będące dniami ustawowo wolnymi od pracy. W Bogdance, jak w całym górnictwie, park maszynowy oraz specyfika wydobycia wymuszają na górnikach prace w weekendy i święta. Z jednej strony to konieczność, z drugiej - możliwość dorobienia do pensji. Bardzo różnej, w zależności od tego czy górnik jest pracownikiem LW Bogdanka, czy którejś z licznych spółek zewnętrznych. 

Tyle że to Korporacja Gwarecka wygrała przetarg na prace weekendowe.

Jako związki zawodowe podpisaliśmy z KG porozumienie, w którym ustaliliśmy stawki wynagrodzenia za te prace

- mówi Zdzisław Cichosz, przewodniczący ZZG w Polsce LW Bogdanka.

Z  żadnymi innymi spółkami nie negocjowaliśmy w tej sprawie, dlatego apelujemy do załogi, aby powstrzymała się z podpisywaniem umów do momentu, kiedy władze spółki usiądą z nami, żeby ustalić warunki płacowe. Chodzi nam o to, by płace były porównywalne lub wyższe, ale nie niższe. Jeżeli ktoś zdecyduje się na pracę w weekendy i będzie zarabiał w innej spółce więcej niż w Korporacji, to my będziemy apelowali, by pracował w innych spółkach. 

Niewolnictwo XXI wieku 

Temat pracy "pod lubelskim węglem" i "pod spółkami" to " jeden z tematów nr 1". Górnicy psioczą na dysproporcje w zarobkach za tą samą pracę wykonywaną w tym samym wymiarze godzin, a opłacaną ok. dwukrotnie niżej. Związkowcy przestrzegają przed negatywnymi skutkami outsourcingu. Spółki szukają coraz tańszych pracowników. W sierpniu jedna z nich próbowała nawet wprowadzić tylnymi drzwiami do pracy w kopalni więźniów. 

Średnia płaca górnika "pod LW" - wliczając barbórkę, czternastkę, i wszystkie płace włącznie z uposażeniem zarządu spółki - to 7211 zł brutto. Na rękę górnik bierze 3-4 tys. zł. Pracownik w spółce zarabia w granicach od 1500 do 2 tys. zł brutto. 

Nabór do pracy w niedzielę bez uregulowania sprawy płac ze stroną społeczną jest dla związkowców kolejnym krokiem w stronę cięcia kosztów kosztem załogi. 

Ludzie są traktowani jak niewolnicy XXI wieku i na to naszej zgody nie ma, apelujemy do pracowników, by nie podpisywali umów, dopóki nie uzgodnimy kwestii płac za roboty weekendowe

- mówi Zdzisław Cichosz. 



Ogłoszenia

KUPIĘ DZIAŁKĘ/POLE

Okolice Łukowa, min. 1ha z dostępem do drogi...

Działki na sprzedaż

Oferujemy 6 działek budowlanych o regularnych...

Biuro Nieruchomości

Jesteśmy profesjonalną firmą świadczącą usługi...

ladowacz do bel

sciskany, hydrauliczny