Ojciec kandydata na burmistrza kontra córka burmistrza

Łęczna: - Fotografowałam klucz odlatujących ptaków, a nie samochód ojca kandydata na burmistrza – mówi córka obecnego burmistrza. Ojciec kandydata nie wierzy. Jest zdania, że córka burmistrza szukała wyborczej sensacji.



Śledzisz - będziesz śledzony?

 

Trudno wskazać, czy zaczęło się od zamieszczanych na blogu LLE24 –  opozycyjnym wobec władz Łęcznej -  fotografii zaparkowanego pod Tesco i szpitalem samochodu burmistrza Teodora Kosiarskiego. Faktem jest, że fotografowanie się zdominowało obecną kampanię.

 

Niedawno pisaliśmy o krążącej w Łęcznej pogłosce, jakoby Teodor Kosiarski prowadził auto bez prawa jazdy. Pytaliśmy burmistrza, dlaczego "wymachiwał" prawkiem na zdjęciu w prasie.

 

- Nie wymachiwałem, spytali czy mam prawo jazdy i mogę je pokazać, więc pokazałem na dowód, że nie zostało mi zabrane - mówił Wspólnocie.

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).