Chcą, aby busy znów jeździły do gmin

POWIAT ŁĘCZYŃSKI: Rozmawiamy z przewoźnikami, aby busy z Łęcznej do Spiczyna wyjechały w trasę już po feriach – zapowiada starosta łęczyński Krzysztof Niewiadomski.



Chęć przywrócenia komunikacji do gmin to "oczko w głowie" nowego starosty. - Przy współpracy ze Szkołą Mistrzostwa Sportowego, jak również z naszymi szkołami, dogadaliśmy się co do tego, że niezbędny jest transport z miejscowości Kijany do Łęcznej. Ma to wpływ na dowożenie uczniów oraz poruszanie się na tej trasie, na której obecnie nie jeździ żaden bus – dodał Krzysztof Niewiadomski w Radiu Lublin.

 

O problemie pisaliśmy w maju ub. roku w tekście "Panie starosto, nie mamy jak dojechać do powiatu". – Nie ma żadnego połączenia z miastem powiatowym, szpitalem, ośrodkiem zdrowia, większymi sklepami. Jesteśmy, można powiedzieć, odcięci od świata – mówiła "Wspólnocie" mieszkanka Ziółkowa.

 

Radni gminy Spiczyn podnosili wtedy na sesji, że przez brak połączeń szkoła w Kijanach upadnie. – Rodzice wolą wysyłać dzieci do Lublina, bo tu ani autobusem, ani piechotą – bulwersował się radny Jan Wach.

 

Do czerwca 2016 roku ze Spiczyna do Łęcznej kursował prywatny przewoźnik Radosław Piskorski z Michowa. Właściciel firmy wyjaśnił, że zrezygnował z tamtych kursów, bo nie były rentowne.

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).