Zwłoki w mieszkaniu komunalnym

ŁĘCZNA: Nawet najbliżsi sąsiedzi nie wiedzieli o śmierci 71-latka zajmującego lokal komunalny przy Rynku II, mimo że ciało mężczyzny przez dłuższy czas leżało w mieszkaniu. - Nic nie było czuć, może miał wyłączone ogrzewanie - podejrzewają sąsiedzi.



Makabrycznego odkrycia dokonali policjanci w środę, 8 stycznia, w mieszkaniu na parterze bloku przy ul. Rynek II 34 na "Starej Łęcznej". Ludzie mówią, że ciało mogło leżeć nawet dwa tygodnie.

Oficjalnie nie wiadomo jednak, jak długo w mieszkaniu rozkładały się zwłoki 71-latka. Najbliższa rodzina nie kontaktowała się z mężczyzną już od świąt. W ubiegłą środę najbliżsi mężczyzny zawiadomili służby.

- Rodzina przez dłuższy czas nie interesowała się tym panem. Od trzech tygodni nie nawiązywała z nim kontaktu – informuje ppłk Robert Dąbek, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie.

 

Był samotny i zamknięty w sobie

- Mężczyzna chorował, leczył się, ale na razie nie znamy przyczyny jego śmierci. Nie wiemy też dokładnie, którego dnia zmarł. W tym celu zostanie przeprowadzona sekcja zwłok mężczyzny. Prowadzimy śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Przyjęliśmy taką wstępną kwalifikację, ale nic nie wskazuje na to, że ktoś mógł przyczynić się do śmierci mężczyzny – dodaje ppłk Robert Dąbek.

 

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).