Zapchała się kanalizacja w Łęcznej. Ścieki popłynęły do Świnki

ŁĘCZNA: Ogromne ilości pampersów, podpasek i ścierek trafiły do łęczyńskiej kanalizacji. Stworzył się zator, przez który fekalia pływały po ścieżce spacerowo-rowerowej nad Świnką, a część nieczystości spłynęła do tej rzeki.



Problemy z kolektorem sanitarnym w okolicy rzeki Świnki zaczęły się już w ubiegłą środę rano. Kanalizacja zaczęła się zapychać przez to, że trafiały do niej niespotykane dotąd ilości środków higieny osobistej z ulicy Stefanii Pawlak części ulicy Staszica. Pracownicy Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łęcznej uporali się z tym problemem i udrożnili odcinek kolektora ze ściekami płynącymi z Podzamcza.

 Jednak już w nocy ze środy na czwartek zaczęły blokować się dopływy ścieków z dużych osiedli w Łęcznej: Niepodległości i Bobrowniki. Znów też zaczopował się kolektor ze ścieków płynących z ulic Stefanii Pawlak i części Staszica.

 Pracownicy łęczyńskiej "komunalki" o godz. 6 w czwartek rozpoczęli prace udrażniające na kolektorze zbiorczym znajdującym się nieopodal wąwozu nad Świnką. Do tego kolektora spływają ścieki niemal z całej Łęcznej.

 Zator był tam już tak duży, że w trybie natychmiastowym prezes poprosił o pomoc Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie. Przyjechali ok. godz. 14.30.  Wtedy też stwierdzono wylanie się ścieków do Świnki.

 Prace nad usuwaniem awarii trwały aż do północy. Zostały wznowione w piątek o godz. 6. Tego samego dnia około południa przywrócony został w pełni drożny przepływ ścieków w głównym kolektorze sanitarnym.

 

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).