Desperat na dachu

Mieszkaniec gminy Serniki wszedł na dach domu, dzięki namowom policji pozwolił się zdjąć z niego strażakom. Mężczyzna trafił pod opiekę lekarzy.



Dziś w nocy 25 - letni mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy, powiedział, że znajduje się na dachu swojego domu i prosi o przyjazd policji. Ponieważ istniało prawdopodobieństwo, że jest on pod wpływem nieznanych substancji i może zrobić sobie krzywdę, na miejsce skierowano policję, straż pożarną i zespół ratownictwa medycznego.

Funkcjonariusze policji podjęli negocjacje z mężczyzną znajdującym się na dachu trzypiętrowego budynku. Dał się on namówić na wejście do kosza na wysięgniku samochodu strażackiego. Mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Trafił pod opiekę lekarzy.