Jacek Tomasiak i Urszula Wołoszyn z komitetu referendalnego z listami podpisów pod wnioskiem o referendum. - Zebraliśmy ponad 3 tysiące głosów - mówi Tomasiak.

Wniosek o referendum trafił do PKW

Wniosek o referendum w sprawie odwołania Rady Miasta został dzisiaj złożony w delegaturze Państwowej Komisji Wyborczej w Lublinie. - Zebraliśmy ponad 3 tysiące podpisów - mówi Jacek Tomasiak, jeden z inicjatorów referendum.



Pomysł referendum w sprawie odwołania Rady Miasta pojawił się w lipcu, kiedy radni opracowali projekt uchwały dotyczącej podwyżek ich diet. Poparło m.in. sześć osób należących do klubu Wspólny Lubartów. Ówczesny przewodniczący Rady Miasta Jacek Tomasiak potępił ten projekt i skrytykował jego twórców. Wraz z członkiniami fundacji Miasto Obywatelskie Lubartów zainicjował działania zmierzające do przeprowadzenia referendum.

Rada Miasta uchwałę o podwyżkach diet przyjęła w sierpniu. Komitet referendalny wniosek o przeprowadzenie referendum złożył w Urzędzie Miasta na początku września.

Dzisiaj wniosek został złożony w delegaturze PKW w Lublinie.

- PKW ma 14 dni na poinformowanie nas o ewentualnych zastrzeżeniach do wniosku, mamy wtedy 14 dni na uzupełnienie uchybień. Jeśli ich nie będzie, PKW w ciągu 30 dni wydaje uchwałę w sprawie organizacji referendum, która ma być opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego. Po opublikowaniu mamy 50 dni na organizację referendum. Prawdopodobnie odbędzie się w drugim lub trzecim tygodniu stycznia - mówi Jacek Tomasiak. Jeśli weźmie w nim udział 6 tys. osób, będzie ważne. Jeśli większość uzna, że radę należy odwołać, będą nowe wybory.

- Koszt referendum i wyborów jest refundowany przez PKW z budżetu państwa. Budżet miasta nie straci ani złotówki - mówi Tomasiak.