Konrad Nowak w Lewarcie

Kolejnym wzmocnieniem Lewartu jest Konrad Nowak. Nominalny napastnik porozumiał się z władzami klubu i w nadchodzącym sezonie będzie reprezentował barwy Lewartu.



Urodzony 17 marca 1985 roku w Lublinie, swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w młodzieżowych drużynach Wieniawy Lublin. W seniorskiej karierze najdłużej występował w Wiśle Puławy, bo aż osiem sezonów. Ponadto grał w Lubliniance Lublin, Jagielonii Białystok, Avii Świdnik, Stali Kraśnik oraz Górniku Łęczna, w którym zaliczył debiut w Ekstraklasie. Na polskich boiskach rozegrał łącznie 208 meczów i zdobył 77 bramek. W ostatnich dwóch sezonach bronił barw III-ligowego Motoru Lublin.

- Do przejścia do Lewartu skłonił mnie przede wszystkim ambitny cel postawiony drużynie przed nadchodzącym sezonem, czyli awans do grona trzecioligowców. Tworzy się fajny zespół, jest ambitny prezes, bardzo solidne wsparcie włodarzy miasta, grono hojnych sponsorów, więc cel jest bardzo realny do zrealizowania. Mógłbym pewnie zahaczyć się gdzieś w innym trzecioligowym zespole z województwa, ale oprócz Motoru, może Puław, nikt nie będzie mial celu awansować wyżej. Lewart chce za rok grać wyżej i przychodzę po to, żeby pomóc ten cel zrealizować - powiedział nowy napastnik.

- To dla nas bardzo ważny transfer i w mojej opinii ogromne wzmocnienie. Od lat Lewart szukał typowego napastnika i nareszcie udało się takiego pozyskać. Konrad mimo 34 lat jest w świetnej formie fizycznej, w Motorze Lublin był w czołówce drużyny we wszystkich badaniach fizycznych czy sprawnościowych. Oprócz skutecznego napastnika sprowadzamy zawodnika o kapitalnej, przywódczej i zespołowej mentalności oraz bardzo dobrym wpływie na drużynę. Zarówno w Motorze jak i wcześniej w Wiśle Puławy, Konrad był wybierany na kapitana przez kolegów z szatni i w obu tych klubach strzelał w każdym sezonie po kilkanaście lub kilkadziesiąt bramek. Myślę, że to mówi samo za siebie. Z niecierpliwością czekam na występy i bramki Konrada w barwach Lewartu - podsumował transfer, Prezes klubu, Maciej Jaworski.