Lewart ruszył do boju

W minioną sobotę lider IV ligi wznowił zajęcia. W planach jest osiem gier sparingowych. Na inauguracyjnych zajęciach pojawili się gracze wypożyczeni z Wisły Puławy: Krystian Żelisko i Konrad Szczotka.



Bez trzech

W treningu nie uczestniczyło trzech zawodników: Hubert Kotowicz, Filip Michałów oraz Aleks Aftyka. Od poniedziałku mają dołączyć do reszty drużyny. - Pierwsze zajęcia to oswojenie się z piłką, rozbieganie oraz gra po 20 minut każda połowa. Ten tydzień to zajęcia na boisku, dwukrotnie spotkanie na treningach crossfitowych z Michałem Zajko. Zaczynamy od pewnego pułapu. Każdy z graczy miał wykonać pewną pracę, żebyśmy nie wchodzili w obciążenia od kompletnego zera - mówi Rafał Wiącek.

 Tylko się cieszyć

Asystent Tomasza Bednaruka przyznaje, że warunki atmosferyczne sprzyjają treningom. - Kiedyś w styczniu były mocno minusowe temperatury. Potrzebny był odpowiedni strój, ciężko było oddychać mroźnym powietrzem. Teraz temperatury są dużo lżejsze i powiem szczerze, że czujemy się jak późną jesienią czy wczesną wiosną. Pozostaje tylko cieszyć się z tego faktu. W przeszłości bywały przypadki, że nie wychodziliśmy na zajęcia, gdyż było tak zimno i niemiło - dodaje. Po pierwszych zajęciach zespół odbył krótką rozmowę z prezesem Maciejem Jaworskim.

 

ROZMOWA Z Rafałem Wiąckiem, asystentem Tomasza Bednaruka

 Wolałbym grać w Europie

Jarosław Niezgoda przechodzi do Portland Timbers. Ty grałeś w jednym zespole z zawodnikiem Legii Warszawa...

- Dokładnie. Jarek wchodził do seniorów, dostawał szanse występów. Z biegiem czasu znaczył coraz więcej dla Wisły. Był cichym i skromnym chłopcem.

Spodziewałeś się, że zrobił taką karierę?

- Zawsze miał to "coś" w sobie. Miał łatwość znalezienia się w przy piłce. Świetnie uderzał zarówno lewą jak i prawą nogą. Duże wrażenie robił jego "odjazd". Trudno było go dogonić. Miał duży talent tylko najważniejszą kwestią było to, czy to wykorzysta. Jak pokazują realia, udało mu się i teraz jest na szczycie. Życzę mu samych sukcesów.

Jarek trafi do klubu MLS. Czy to dobry wybór?

- On wie, co jest dla niego najlepsze. Zapewne dużo rozmawia ze swoim menagerem Markiem Citko. Podjęli najlepszą decyzję i czekamy na pierwsze występy i bramki. Osobiście wolałbym wybrać grę w klubie z Europy.

Niezgodę stać na jeszcze lepsze granie?

- Oczywiście. Jestem przekonany, że zobaczymy go w reprezentacji naszego kraju.

Śledzisz jego losy?

- Mimowolnie człowiek przełączał na kanał, gdzie grała Legia Warszawa czy Ruch Chorzów. Jak nawet nie miałem okazji śledzić spotkania na żywo przed telewizorem, szukałem wyniku jego zespołu oraz sprawdzałem, czy aby trafił do siatki. Fajnie, że dzieliłem szatnię z takim zawodnikiem. Kiedyś nikt nie wiedział tego, że trafi do Ekstraklasy, a teraz stanie przed szansą gry w lidze w Stanach Zjednoczonych.