Strajkujących coraz mniej

Po tygodniu liczba strajkujących placówek zmniejszyła się prawie o połowę. Egzamin gimnazjalny przeprowadzono bez przeszkód. Ciągle nie wiadomo, co będzie z maturami. Jeśli rady pedagogiczne nie odbędą się, absolwenci szkół ponadgimnazjalnych nie będą mogli przystąpić do egzaminów.



W pierwszym dniu strajku, 8 kwietnia, do akcji protestacyjnej przystąpiło 40 placówek w powiecie lubartowskim. 15 kwietnia strajkowały już tylko 22.

- Strajk zakończono w trzech szkołach podstawowych w gminie Abramów, w Zespole Szkół w Przytocznie, przedszkolu w Kamionce, szkole w Samoklęskach, szkołach w Kocku i Poizdowie, szkole w Szczekarkowie, Zespole Szkolno Przedszkolnym w Skrobowie, szkołach podstawowych w Ostrowie Lubelskim, Kolechowicach i Kaznowie, Nowej Woli, Brzostówce, Brzeźnicy Bychawskiej, Leszkowicach. Szkoły w mieście się trzymają, przedszkola nr 2 i 5 strajkowały cały tydzień, od dziś nie strajkują - powiedział "Wspólnocie" w poniedziałek 15 kwietnia Włodzimierz Kosior, szef ZNP w powiecie lubartowskim.

Za udział w strajku jego uczestnicy nie mogą otrzymać wynagrodzenia. Nauczyciele z RCEZ w Lubartowie wystosowali list do starosty Ewy Zybały, w którym piszą m.in.:

-  Wiele samorządów w Polsce, m.in. włodarze w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, zdecydowali, że wszystkie pieniądze zarezerwowane w budżecie na pensje zostaną przekazane nauczycielom w formie dodatków bez względu na strajk. Prosimy o wprowadzenie podobnego rozwiązania w samorządzie powiatu lubartowskiego.

Dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych na razie nie są w stanie stwierdzić, czy rady pedagogiczne klasyfikujące maturzystów odbędą się. Jeśli nie - absolwenci nie będą mogli być dopuszczeni do matury.

 

Więcej w papierowym wydaniu Wspólnoty Lubartowskiej we wtorek 16 kwietnia.