Staruszka wyskoczyła ze szpitalnego okna

80-letnia kobieta zginęła na miejscu. Okoliczności zdarzenia bada Prokuratura. Szpital zamierza wprowadzić nowe rozwiązania w placówce, by zminimalizować ryzyko wystąpienia podobnych sytuacji w przyszłości.



- Przesłuchujemy personel i pacjentów - mówi Zbigniew Rafałko, szef Prokuratury Rejonowej w Lubartowie. - Czekamy na wyniki sekcji zwłok.

O piątej rano siedziała na łóżku

Wewnętrzne postępowanie prowadzi również szpital. Sylwia Domagała, p.o. dyrektora SP ZOZ w Lubartowie zaznacza, że pacjentka nie wypadła, a wyskoczyła z okna.

 

- Ustalaliśmy wewnętrznie okoliczności tego zdarzenia i całość postępowania, włącznie z wyjaśnieniami i notatkami służbowymi, została przekazana odpowiednim organom. Policja zabezpieczyła dokumentację medyczną, ona jest teraz w Prokuraturze - informuje.

 

Do zdarzenia doszło wczesnym rankiem 8 października. Staruszka była pacjentką Oddziału Neurologii.

 

- Jeszcze o godz. 5 rano pacjentka siedziała na łóżku. Gdy pielęgniarki przyszły do jej sali rano, by zmierzyć jej temperaturę, wówczas stwierdziły, że jej nie ma. Jej łóżko było przysunięte do okna. Informacja o zdarzeniu została zgłoszona do centrum powiadamiania ratunkowego i na policję, takie są procedury. Pogotowie podjechało pod tę stronę budynku, gdzie miało miejsce to zdarzenie. Podjęto akcję reanimacyjną, ale niestety, kobieta zmarła na miejscu - relacjonuje Sylwia Domagała.

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).