Lis gonił za lisem

Trzy sarny, dwa dziki i dwa lisy ustrzelili myśliwi podczas Hubertusa w Brzeźnicy Leśnej.



- W Hubertusie wzięło udział ponad dwudziestu jeźdźców i około sześćdziesięciu myśliwych - mówi Sławomir Dudziak z Koła Łowieckiego Lis.

Hubertus to doroczne święto myśliwych, nazwane tak na pamiątkę ich patrona, św. Huberta. W powiecie lubartowskim zorganizowano je już po raz ósmy. 26 października w Brzeźnicy Leśnej spotkali się uczestnicy imprezy, której organizatorami byli wójt gminy Niedźwiada, koła łowieckie Bór, Knieja, Lis, Lubelskie Towarzystwo Myśliwskie i Lubelskie Środowisko 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK.
Impreza rozpoczęła się w domku myśliwskim Koła Łowieckiego Knieja.
-  Najpierw rano odprawiona była msza święta, potem myśliwi rozjechali się w teren. Wrócili około 13, zrobiliśmy pokot. tym roku było trochę mniej myśliwych niż zwykle, około sześćdziesięciu, bo nasz Hubertus zbiegł się w czasie z Hubertusem Spalskim (to największa impreza myśliwska i jeździecka w Polsce - przyp. red.). Na uroczystość przyjechało ponad dwudziestu jeźdźców, zorganizowali pokaz gonitwy za lisem, pokaz musztry i szermierki. Odbyła się też biesiada z potraw z dziczyzny. Pokazy i biesiada były przeznaczone dla wszystkich, nie tylko dla myśliwych - mówi Sławomir Dudziak. W czasie polowania strzelone zostały trzy sarny, dwa dziki i dwa lisy.
 
Fot. Koło Łowieckie Lis

Galeria zdjęć: