Sąd: były dyrektor szkoły w Skrobowie winny molestowania

Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok skazujący Marka M., byłego dyrektora gimnazjum w Skrobowie, pod Lubartowem za molestowanie uczennicy.



 Lubartowska prokuratura postawiła Markowi M. taki zarzut we wrześniu 2007 roku. Mężczyzna był wówczas dyrektorem gimnazjum w Skrobowie. Został aresztowany. Na wolność wyszedł po kilku miesiącach. 

Prokuratura utrzymywała, że Marek M. w styczniu 2007 roku miał zaproponować 14-letniej uczennicy podwiezienie do domu. A po drodze próbował ją obmacywać. Uczennica uciekła z auta. Przestała chodzić do szkoły. O tym co ją spotkało powiedziała po kilku miesiącach terapeucie.

 

Marek M. był też oskarżony o niedopełnienie obowiązków: po tym jak zawiadomił sąd rodzinny, że dziewczynka nie chodzi do szkoły, w kwietniu 2007 roku nie dosłał do sądu zaświadczeń lekarskich, które usprawiedliwiały jej nieobecność.

Prokuratura zarzuca mu również wyłudzenie 160 zł. Gdy dziewczynka nie chciała chodzić do szkoły, została skierowana na indywidualny tok nauczania. Marek M. miał pobrać wynagrodzenie za lekcje, których w rzeczywistości z nią nie przeprowadził.

 

Pierwszy wyrok, który zapadł w 2012 roku oczyszczał Marka M. z najpoważniejszego zarzutu: molestowania. Skazał go za wyłudzenie drobnej kwoty za nieprzeprowadzone lekcje. 

Kara za wyłudzenie to półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

 

Wyrok został uchylony przez Sąd Okręgowy w Lublinie i sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia. Po długim, kilkuletnim procesie Marek M. wnosił o uniewinnienie, prokuratura aż o siedem lat więzienia.

 

Wyrok zapadł 17 kwietnia i był bardzo niekorzystny dla Marka M. Sąd uznał go za winnego zarzucanych mu czynów: molestowania uczennicy, poświadczenia nieprawdy w dzienniku i wyłudzenia blisko 160 zł za nieprzeprowadzone lekcje, niedopełniania obowiązków poprzez nie dostarczenie do sądu zwolnienia lekarskiego dziewczyny. 

 

Kara to dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Oprócz tego mężczyźnie zakazano przez pięć lat zajmowania wszelkich stanowisk oraz wykonywania wszelkich zawodów i działalności związanych z wychowaniem i edukacją małoletnich oraz opieką nad nimi.

 

Od takiego rozstrzygnięcia odwołał się zarówno Marek M. jak i prokuratura. Dzisiaj Sąd Okręgowy w Lublinie dokonał w orzeczeniu niewielkiej zmiany uniewinniając byłego dyrektora z jednego z pomniejszych zarzutów. W pozostałej części utrzymał  wyrok w mocy.