Andrzej Duda entuzjastycznie przyjęty w Lubartowie

Polska w przyszłości ma dołączyć do ścisłej czołówki najzamożniejszych państw, a 500+ zredukowało biedę. Sądy zostaną naprawione, władze zaczynają wojnę z rakiem i zbroją nasz kraj w nowoczesne myśliwce - o tym wszystkim można było usłyszeć od Andrzeja Dudy w Lubartowie.



Zaczął od historii

Na początku swojego przemówienia, podczas spotkania w minioną środę, które odbyło się w sali gimnastycznej Zespołu Szkół nr 2 w Lubartowie, prezydent popisał się znajomością historii Lubartowa, zarówno tej z początków miasta, z okresu zaborów, jak i dramatycznych wydarzeń II wojny światowej.

- Mieszkańcy Lubartowa walczyli w powstaniu styczniowym, była pod miastem bitwa, gdzie carat srogo ukarał miasto i jego mieszkańców całą rozwiniętą machiną rusyfikacyjną, zniszczeniem bardzo aktywnego patriotycznie zakonu kapucynów, wieloma prześladowaniami i wywózkami na Sybir - mówił. - Lubartów prężnie odbudowywano w 20-leciu międzywojennym, ale lata wojenne były trudne. To na tej ziemi były oddziały partyzanckie, to z tego miasta ludzie szli do partyzantki i walczyli. Nie kto inny, tylko oddziały Armii Krajowej w lipcu 1944 roku dokonały oswobodzenia Lubartowa. To piękna i wspaniała historia państwa rodzin - zwracał się Andrzej Duda do zebranych w sali gimnastycznej ZS nr 2 w Lubartowie.

 

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).