BERNARDA MACHNIAK Zakładowa Organizacja Związkowa w referendum strajkowym opowiedziała się na "tak". Fotograf: Bartosz Szumowski

Pielęgniarki gotowe do strajku

Pielęgniarki i położne ze szpitala św. Tadeusza w Łukowie czują się pominięte przy przydzielaniu premii. - Zakres obowiązków i złożoność naszej pracy są niedocenione - mówiła radnym powiatowym ich przedstawicielka.



Na czerwcową sesję Rady Powiatu przyszło kilkadziesiąt pielęgniarek pracujących w łukowskim szpitalu. Głos w ich imieniu zabrała Bernarda Machniak, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Zostałyśmy pominięte

Jak wytłumaczyła, siostry pojawiły się na obradach ze względu na dokument, jaki tydzień wcześniej podpisał Władysław Kobielski, dyrektor SP ZOZ w Łukowie. Było to porozumienie z pozostałymi związkami zawodowymi, które działają w szpitalu, w sprawie premii w wysokości tysiąca złotych na osobę.

W premiowaniu zostały pominięte pielęgniarki i położne

- zauważyła przewodnicząca.

Nie zgadzamy się z taką decyzją. Wynik finansowy placówki za 2015 to 2,2 miliona złotych, a na początku roku dyrektor zapowiedział 800 tysięcy na podwyżki. Szpital stać na to, żeby pielęgniarki i położne były traktowane tak jak inni.

Jak dodała, regulamin premiowania pracowników SP ZOZ w Łukowie stanowi, że premie muszą mieć wysokość proporcjonalną do ilości i stopnia złożoności zadań wchodzących w zakres obowiązków pracowników.

Zakres naszych obowiązków i złożoność naszej pracy są niedocenione. Oczekujemy, że decyzje w tej kwestii ulegną zmianie.

Pan chce zburzyć integrację

Bernarda Machniak podkreśliła też, że, według regulaminu, premię przyznaje się po zasięgnięciu opinii związków zawodowych działających w zakładzie.

Dlaczego nasz związek nie bierze udziału w procesie podwyżkowym, choć wnioskowaliśmy o to w piśmie z 7 kwietnia? Cóż takiego się stało, że nie zostałyśmy poinformowane, choć przepisy prawa pracy nakazują upublicznianie zmian, aneksów czy porozumień w tym zakresie?

Szefowa związku przypomniała także, że podczas konkursu na stanowisko dyrektora łukowskiego SP ZOZ Władysław Kobielski wymieniał cechy, jakie powinna posiadać osoba pełniąca tę funkcję:

Mówił pan wtedy, że musi to być ktoś sprawiedliwy, traktujący wszystkich jednakowo, umiejący integrować załogę oraz motywujący pracowników zauważaniem ich pracy i udzielaniem pochwał. Każda z pielęgniarek życzyłaby sobie, żeby pan miał takie cechy. Niestety, w tej chwili pan chce zburzyć integrację naszego środowiska.

Możemy porozmawiać

Odpowiadając Bernardzie Machniak, dyrektor Kobielski sprawiał wrażenie zaskoczonego zarzutami.

Jak wyjaśnił, porozumienie z OPZZ i "Solidarnością" nie dotyczyło premii, a jednorazowego dodatku. Nie trafił on do pielęgniarek i położnych, ponieważ otrzymały one już podwyżkę przyznaną im przez Ministra Zdrowia.

Nie różnicuję pielęgniarek. Pilnujemy tego, żeby porozumienie, które zostało podpisane, było realizowane. Poza tym mówiła pani, że tylko pielęgniarki ciężko wypracowują swoje pensje. To nieładne. A czy pozostali pracownicy szpitala w tym czasie śpią?

- dodał dyrektor już ostrzejszym tonem.

Jeśli panie pielęgniarki czują się skrzywdzone, mój gabinet jest otwarty i możemy rozmawiać. Szkoda, że kiedy pojawia się jakiś problem dotyczący waszego związku, do mnie zgłaszacie się na końcu

- dodał.

Będziemy dochodzić swoich racji

Jak się okazuje, po sesji Władysław Kobielski rozmawiał z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych.

Tyle że z jego strony nie padły żadne propozycje

- informuje przewodnicząca.

Dlatego otrzymał od nas pismo, w którym prosiłyśmy o dodatkowe wynagrodzenie, skoro dostali je inni pracownicy. Dyrektor odpowiedział, że pozostałe związki otrzymały dodatek wyrównawczy. Nie zgadzamy się z tym.

Będziemy dochodzić swoich racji małymi krokami i myślę, że uzyskamy te pieniądze. Chcemy wykorzystać wszelkie możliwości dozwolone przepisami. Na początku składamy pismo w tej sprawie do Państwowej Inspekcji Pracy, o czym poinformujemy dyrektora i starostę. PIP będzie mieć miesiąc na przeprowadzenie kontroli i odpowiedź, czy nasze zarzuty były zasadne.

Jak dodaje Bernarda Machniak, jeśli zawiodą pokojowe metody, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych przeprowadzi w łukowskim szpitalu strajk.

Ale do myślenia o tym wrócimy dopiero po wakacjach. Nasz spór z dyrekcją jest sporem niezakończonym, wiec nie wykluczamy niczego. Choć oczywiście strajk to ostateczność, bo na normalnym funkcjonowaniu szpitala zależy nam tak samo jak dyrektorom czy staroście

- kończy.



Ogłoszenia

ROZNOSZENIE ULOTEK

Witam, poszukuję operatywnej osoby do rozniesienia...

2000zł taniej brama segmentowa

rabat 2000zł netto od ceny katalogowej producenta...

Kawalerkę wynajmę

Kawalerkę umeblowaną I p. wynajmę na Os. Chącińskiego.

sieczkarnia

do kukurydzy mengele 280, sprawna, ostrzalka, noze

chwytak do bel

na tura, euroramka stan bardzo dobry

rozrzutnik

jednoosiowy 3,5 t sprawny