Solary w Łukowie prawie pewne

Łukowianie chcą wiedzieć, co z ich zgodami na wyposażenie domów w kolektory słoneczne, które jakiś czas temu podpisali. Magistrat ma dla nich dobrą wiadomość.



Z naszą redakcją skontaktował się mieszkaniec ul. Browarnej w Łukowie.

- Dlaczego nic nie słychać o pieniądzach na solary i inne odnawialne źródła energii? - pyta. - Okoliczne gminy, choćby Trzebieszów, chwalą się, że pozyskały pieniądze na kolektory słoneczne, a nasze miasto jak zwykle w tyle. Niedawno Urząd Miasta zorganizował zapisy, podpisywaliśmy wstępne zgody, tyle że potem nagle sprawa ucichła...

 

180 chętnych

Pytanie naszego Czytelnika zadaliśmy Marcinowi Mateńce, zastępcy burmistrza Łukowa.

- Jakiś czas temu złożyliśmy wniosek do projektu współfinansowanego ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego, którego celem jest wyposażenie domostw w odnawialne źródła energii - potwierdza. - Potem zapytaliśmy wszystkich mieszkańców miasta, czy chcą, aby na ich działkach zostały zamontowane kolektory słoneczne do podgrzania wody bądź instalacje fotowoltaiczne do wytwarzania prądu na potrzeby gospodarstwa domowego.

Jak dodaje zastępca burmistrza, zainteresowanie, w porównaniu z ościennymi gminami, nie było duże.

Kolejnym krokiem ze strony Urzędu Miasta było wykonanie wstępnych projektów i sprawdzenie, czy poszczególne gospodarstwa domowe są przystosowane do tego, żeby móc taki projekt realizować.

- Ocenialiśmy, czy konstrukcja dachu jest odpowiednia, czy nie jest on kryty eternitem albo czy w domu znajduje się piec pozwalający na połączenie z instalacją solarną. Ostatecznie powstała lista około 180 osób, które wpisaliśmy do projektu - informuje Marcin Mateńko.

 

Czy już w tym roku?

Jak się okazuje, choć wniosek łukowskiego magistratu w tej sprawie został pozytywnie oceniony, nie otrzymał dofinansowania. Znalazł się bowiem na liście rezerwowej, czyli wśród wniosków, które spełniały warunki, ale nie starczyło pieniędzy na ich realizację.

- Ostatnio doszły do nas głosy, że się znajdą, bo udało się uzyskać oszczędności przetargowe - zdradza jednak Marcin Mateńko. - Czekamy na oficjalne potwierdzenie z Urzędu Marszałkowskiego. Decyzję poznamy na dniach, ale już dziś mogę powiedzieć, że najprawdopodobniej ten projekt będzie w Łukowie realizowany.

Ale to niejedyna niewiadoma w tej sprawie.

- Czekamy na decyzję Urzędu Marszałkowskiego. Jeśli będzie pozytywna, dowiemy się też z niej, czy pieniądze na realizację projektu otrzymamy już w tym roku, czy dopiero w przyszłym - kończy zastępca burmistrza.