Wysypisko poszło do worka

Jeszcze niedawno było tu składowisko odpadów. Dziś w jego miejscu jest porośnięta trawą górka, a wkrótce będzie być może ścieżka edukacyjna i potężne baterie słoneczne.



Łukowskie wysypisko śmieci przy ul. Świderskiej funkcjonowało do 2013 r.

 

Trzeba było coś zrobić

Ale, jak mówi Marcin Mateńko, prezes Przedsiębiorstwa Usług i Inżynierii Komunalnej, to, że zostanie zamknięte, było wiadomo dużo wcześniej. 10 lat temu w Polsce zaczęły obowiązywać nowe przepisy na ten temat. Oddały one wyznaczenie miejsc na składowiska w ręce marszałków, powstały też wojewódzkie plany gospodarowania odpadami, wskazujące, które składowiska mogą funkcjonować. Łuków został przypisany do Zakładu Zagospodarowania Odpadów Komunalnych w Adamkach pod Radzyniem Podlaskim i to tam wożone są śmieci z miasta.

- Przez kilka lat nieczynne wysypisko było dla nas śmierdzącym problemem, z którym trzeba było coś zrobić. Kiedy powstawało prawie pół wieku temu, znajdowało się na odludziu, ale z czasem otoczyły je zamieszkałe działki. Co prawda nie docierały do nas sygnały, że zagraża ludziom, ale na pewno było uciążliwe, chociażby ze względu na zapachy. Dlatego, z troski o środowisko i w myśl odgórnych przepisów, postanowiliśmy zabezpieczyć i zrekultywować wysypisko. Stąd działania PUIK-u, żeby pozyskać na ten cel środki zewnętrzne. Łuków miał w tej kwestii szczęście - mówi prezes.

 

Śmieci do worka

W lipcu 2015 r. Przedsiębiorstwo złożyło do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wniosek o dotację na ten cel. Procedura trwała prawie rok, ale w maju 2016 r. podpisano umowę. Prace ruszyły 2 lata temu.

- Część śmieci, które znajdowały się na terenie niezabezpieczonym od strony gruntu, przesunięto na większą hałdę. Następnie cały teren zabezpieczono specjalną membraną i foliami. Chodziło o to, żeby wody opadowe, na które składowisko narażone jest przez cały rok, nie przenikały do śmieci, a potem dalej w głąb ziemi. Oprócz tego rozbudowano zamontowaną na składowisku instalację odgazowująca. Kiedy wewnątrz góry śmieci zbierze się odpowiednia, choć niewielka dawka gazu, zostaje ona spalona. Uwalniana energia jednak niczego nie ogrzewa, bo ilości gazu są zbyt małe, żeby wykorzystywać je w ten sposób. Po wykonaniu tych wszystkich czynności cała powierzchnia została zwyczajnie przysypana odpowiednimi warstwami ziemi. Wykonano także tzw. opaskę odwodnieniową, żeby woda mogła spływać z powstałej skarpy. Będzie ona zabezpieczać otoczenie śmieci, które były składowane przez dziesiątki lat - informuje Marcin Mateńko.

Jego zdaniem, zastosowane rozwiązanie kończy śmierdzący problem Łukowa:

- Upraszczając, śmieci zapakowano do worka i przykryto warstwą ziemi, która została obsiana trawą. Mieszkańcy nie odczują gwałtownej zmiany. Jest to raczej kwestia długoterminowa, zapobieganie powolnemu i w szerszej perspektywie szkodliwemu przenikaniu zanieczyszczeń do wód i powietrza.

 

Zaszły zmiany

Jak dodaje, pierwotnie koszt przedsięwzięcia miał wynieść 4 mln zł brutto, ale w przetargu udało się wyłonić firmę, która wykonała prace za 1,58 mln zł netto. Połowę tej kwoty pokryje dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, a drugą - częściowo umarzalna pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Prezes deklaruje, że PUIK zaczyna właśnie spłacać te zobowiązania i zamierza je uregulować w ciągu kilku lat.

Okazuje się, że nie tylko koszt rekultywacji uległ zmianie.

- Początkowo termin zakończenia prac wyznaczono na koniec czerwca bieżącego roku - zdradza szef Przedsiębiorstwa Usług i Inżynierii Komunalnej. - Za zgodą Funduszu wydłużyliśmy go jednak o 3 miesiące. Jednym z warunków odbioru było to, żeby teren pokryty był zielenią, a przy panującej suszy, pomimo wysiania trawy nie było to możliwe. Na szczęście, dzięki poprawie pogody, rekultywacja jest już na ukończeniu. Pozostały jedynie prace kosmetyczne. Oficjalne zakończenie ma nastąpić wraz z końcem września, ale myślę, że już na koniec sierpnia teren pokryje się zielenią.

 

Drugie życie wysypiska

Co dalej z byłym wysypiskiem? Jak nakazują przepisy, przez następne 30 lat działka po rekultywacji będzie monitorowana, czyli poddawana badaniom sprawdzającym m.in., czy hałda się nie obsuwa.

- Z tego powodu w początkowym okresie na pewno będzie to teren zamknięty. Nie może więc tam powstać np. stok narciarski, o którym mówiło się kilka lat temu - podkreśla Marcin Mateńko. - Mam jednak pomysł, aby w pewnej perspektywie czasowej stworzyć tu opatrzoną tablicami informacyjnymi ścieżkę edukacyjną związaną z gospodarką odpadami i ochroną środowiska. Mogłaby ona pokazywać dzieciom i młodzieży, ale też dorosłym, jak kiedyś wyglądało wysypisko i jakim procesom jest poddawane teraz. To byłaby świetna lekcja działań proekologicznych. Myślę, że taka ścieżka ma szansę powstać w ciągu kilku najbliższych lat, a na jej funkcjonowanie da się również pozyskać dotacje.

To nie koniec pomysłów PUIK-u na drugie życie łukowskiego wysypiska.

- Pojawiła się również koncepcja stworzenia tu farmy słonecznej. Powierzchnia tego terenu jest dosyć spora, bo to aż 5 ha, a nasza firma wykorzystuje bardzo dużo energii. Dość powiedzieć, że roczne opłaty za zużycie prądu w związku z funkcjonowaniem np. oczyszczalni ścieków to są kwoty powyżej 1 mln zł. Wybudowanie takiej farmy na pewno więc wspomogłoby firmę. Co ważne, także na ten cel również można by było pozyskać środki z zewnątrz. Jest jednak jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych datach - kończy prezes Mateńko.



Ogłoszenia

skup zboża, kukrydzy, łubinu, grochu

Kupie zboża paszowe i konsumpcyjne, pszenicę,...

skup zboża, kukrydzy, łubinu, grochu

Kupie zboża paszowe i konsumpcyjne, pszenicę,...

BY GURU JI +91-7740834666 100%...

BY GURU JI +91-7740834666 100% Guaranteed Love...

BY GURU JI +91-7740834666 Strong...

BY GURU JI +91-7740834666 Strong Vashikaran Mantra...

BY GURU JI +91-7740834666 How Can I...

BY GURU JI +91-7740834666 How Can I Kill or Destroy...

best baba ji +91-7740834666 hoodoo...

best baba ji +91-7740834666 hoodoo lottery spells...