Remont zabytkowego budynku łukowskiego dworca opóźni się. Prace projektowe mają zacząć się dopiero w przyszłym roku.

Dworzec w Łukowie znów pogrążony w ciemnościach

Pasażerowie, którzy podróżują pociągiem z Łukowa nie mają lekkiego życia. Nie mogą kupić biletu w kasie, a po zmianie czasu musieli w ciemnościach siedzieć na dworcu. Oświetlenia brakowało nawet przed budynkiem.



Jeden z naszych Czytelników podczas rozmowy telefonicznej zgłosił nam problem z oświetleniem, który pojawił się na stacji PKP w Łukowie.
 
Czekają na pociągi w ciemnościach

Problem z oświetleniem dworca pojawił się już w ubiegłym roku, tuż przed zmianą czasu z letniego na zimowy. Na zewnątrz przed 18 zapadał zmrok, a na dworcu kolejowym w Łukowie panowały "egipskie ciemności". Światło włączało się dopiero koło godziny 19. Również rano pasażerowie musieli czekać na swój pociąg w ciemnościach, bo oświetlenie gasło ok. 5. Po zmianie czasu problem narastał - wnętrze dworca było nieoświetlone przez kilka godzin. Niestety przedstawiciele kolei nie wyciągnęli wniosków i w tym roku ponownie pasażerowie musieli spędzać czas na dworcu pogrążonym w ciemnościach.
- Ostatnio musiałem skorzystać z usług PKP. Poszedłem na dworzec zobaczyć rozkład jazdy. Była godzina 5. Na dworcu było strasznie ciemno. Nie było oświetlenia. Musiałem wziąć latarkę, żeby przeczytać małe literki na papierowym rozkładzie jazdy. Dowiedziałem się, że to już trwa od dłuższego czasu. Żadna ze świetlówek się nie paliła - mówi nasz Czytelnik.
 
Latarnia zabezpieczona... deską

Mieszkaniec Łukowa podkreśla, że również przed budynkiem dworca nie działa oświetlenie, a jedna z latarni może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.
- Przed dworcem wcale nie jest lepiej - stoją trzy latarnie i nie pali się żadna z nich. Jedna z latarni była uszkodzona i wystające kable elektromonter zasłonił deską. Było to na wysokości ok. 1 metra, więc nawet dzieci mogą tam dostać. Słyszałem, że podróżni z innych krajów się śmiali z tego. To jest skandal i wstyd. Przecież stacja w Łukowie jest bardzo ruchliwa, pociągi jeżdżą w pięciu kierunkach. To wszystko powinno być jednego dnia naprawione - podkreśla nasz Czytelnik.
Zapytaliśmy rzecznika Polskich Kolei Państwowych, co jest powodem awarii oświetlenia na dworcu i przed nim. Zwróciliśmy też uwagę też na względy bezpieczeństwa w związku z prowizorycznie naprawioną latarnią.
- Oświetlenie wewnątrz dworca i latarnie są włączane przez automat godzinowy. W okresie zimowym oświetlenie w budynku będzie włączone przez cały dzień do momentu zamknięcia dworca. Latarnia, o której mowa, została zabezpieczona, zleciliśmy też jej naprawę - informuje Katarzyna Grzduk, rzecznik prasowy Polskich Kolei Państwowych S.A.