Oficjalne uruchomienie kąpieliska nastąpiło rok temu.

Będzie kąpielisko w wakacje?

Ciągle nie wiadomo, czy w tym roku amatorzy rekreacji zostaną wpuszczeni nad zalew Zimna Woda. Burmistrz obiecuje podjąć starania w tym kierunku.



Do naszej redakcji dzwonią łukowianie pytający, co z sezonem kąpielowym na zalewie. Mieszkańcy chcieliby, jak rok temu, móc wypocząć tam latem, nie tylko na plaży, ale i jeżdżąc na rowerach czy spacerując.

 

"Nie podjąłbym takiej decyzji"

O odpowiedź na nurtujące obywateli pytanie poprosiliśmy burmistrza Piotra Płudowskiego. Jak mówi, jest zdania, że w ubiegłym roku rozpoczynanie sezonu na zalewie, którego rewitalizacja nie została zakończona, było błędem.

- Gdyby to ode mnie zależało, nie podjąłbym decyzji o uruchomieniu wtedy kąpieliska. Także dlatego, że zdecydowano też wtedy o pogłębieniu pewnego jego fragmentu. Uznano, że będzie tam za mało wody, a trudno otwierać kąpielisko, gdy jest jej tylko na pół metra. Zbudowano więc przegłębienie, a przez to w tej części jest dziś bardzo głęboko, nieadekwatnie do przeznaczenia. To jeden z problemów, z którym będziemy się musieli zmierzyć, chcąc uruchamiać kąpielisko. Na początku trzeba będzie to miejsce jakoś oznakować, a docelowo zlikwidować przegłębienie - mówi burmistrz.

Przede wszystkim jednak uważa, że niepotrzebnie przyzwyczajono mieszkańców do tego, że Zimna Woda jest znów miejscem wypoczynku.

- Nie dziwię się więc, że oczekują, iż także w tym sezonie kąpielisko będzie otwarte - dodaje.

 

Pod znakiem zapytania

Urząd Miasta stara się sprostać tym oczekiwaniom, dlatego jakiś czas temu ogłosił zamiar uruchomienia kąpieliska w tym roku. Naturalną konsekwencją tej decyzji jest to, że już na sesji 20 maja radni będą głosować nad uchwałą w tej sprawie.

Piotr Płudowski zwraca jednak uwagę, że realne uruchomienie kąpieliska stoi pod znakiem zapytania.

- Wkrótce rozstrzygnięty zostanie przetarg na rewitalizację terenu nad zalewem Zimna Woda i ruszy megainwestycja za 16 mln zł. Kiedy wykonawca wejdzie na plac budowy, Urząd Miasta ograniczy swoje prawa do dysponowania tym terenem na jego rzecz. To do wykonawcy więc będzie należeć decyzja, czy jest możliwe pogodzenie funkcjonowania kąpieliska podczas trwania prac rewitalizacyjnych - informuje burmistrz.

Jednocześnie uspakaja mieszkańców:

- Po rozstrzygnięciu przetargu zamierzam podjąć rozmowy, w których zechcę przekonać wykonującą prace firmę do takiego zaplanowania realizacji robót, żeby istniała możliwość uruchomienia kąpieliska na okres od lipca do sierpnia. Zakres prac jest bardzo szeroki. Istnieje więc nadzieja, że wykonawca zgodzi się w pierwszych miesiącach wykonać te z nich, które nie będą przeszkadzały funkcjonowaniu miejsca rekreacji łukowian.

Piotr Płudowski dodaje przy tym, że jeśli miasto otrzyma zgodę na uruchomienie kąpieliska, będzie to olbrzymie wyzwanie, tak dla magistratu, jak i wykonawcy, głównie w zakresie zachowania bezpieczeństwa.