Widząc policjantów w domu, próbował wyrzucić narkotyki swoich synów

Haszysz, amfetaminę, mefedron, marihuanę i tabletki ekstazy zabezpieczyli wczoraj łukowscy kryminalni. Takie nielegalne substancje znaleziono przy dwóch braciach, a także w ich domu. Ojciec młodzieńców widząc policjantów w mieszkaniu, próbował narkotyki wyrzucić do toalety. Takie „instrukcje” pozostawili mu synowie.



Wczoraj łukowscy kryminalni dowiedzieli się, że dwaj bracia spod łukowskiej miejscowości mogą posiadać w swoim domu narkotyki. Sprawdzając tę informację, policjanci pojechali do domu młodzieńców, jednak zastali tam tylko ich ojca. Mężczyzna, gdy tylko zobaczył funkcjonariuszy, pobiegł w kierunku łazienki, gdzie chciał szybko pozbyć się przechowywanych kilku różnych zawiniątek.

52-latek nie zdążył wyrzucić nielegalnych substancji i widząc policjantów w mieszkaniu, odrzucił je na podłogę. Funkcjonariuszom tłumaczył, że to nie jest jego własność. Twierdził, że postepował zgodnie z instrukcją synów, którzy nakazali mu w przypadku przybycia policji, wyrzucić zawiniątka do toalety.

Okazało się, że w zawiniątkach  było łącznie ponad 100 gramów haszyszu, mefedronu i amfetaminy. Nielegalne substancje zostały zabezpieczone, a 52-latek zatrzymany.

Wkrtóce zatrzymani też zostali jego dwaj synowie. Policjanci odnaleźli ich w samochodzie marki Audi na jednej z ulic Łukowa. 26 i 23-latek tłumaczyli kryminalnym, że nie mają nic wspólnego z narkotykami. Policjanci nie uwierzyli w ich zapewnienia, dodatkowo w kieszeni spodni starszego z braci odnaleźli woreczek z kilkoma gramami marihuany.

Przeszukując z kolei  audi funkcjonariusze odnaleźli też ukryte tabletki ecstasy. Policjanci zabezpieczyli narkotyki, a także 700 złotych, które mieli ze sobą bracia.

Teraz prowadzący postępowanie ustalą, skąd młodzieńcy mieli narkotyki i dla kogo były przeznaczone, a także jaką rolę w „interesie” pełnił ich ojciec.