Panek: Musimy robić swoje

ROZMOWA Z Damianem Pankiem, trenerem Huraganu Międzyrzec Podlaski



ROZMOWA Z Damianem Pankiem, trenerem Huraganu Międzyrzec Podlaski
Musimy robić swoje

 

Jesteś zadowolony z okresy przygotowawczego, który rozpoczęliście 10 stycznia?

- Oczywiście. Są dwa powody. Kadra jest bardzo silna. Wydawało mi się, że klub z Klasy Okręgowej nie może być zdyscyplinowany. W Międzyrzecu Podlaskim jest inaczej. Spotkałem grupę zawodników, która chce pracować. Frekwencja na zajęciach jest bardzo dobra. Często mam ponad 20 graczy do dyspozycji. Myślę, że to ewenement w całej stawce zespołów. Wykonaliśmy sporo pracy, która mam nadzieję, że przyniesie efekty.

Siedem sparingów, sześć zwycięstw...

- Wyniki i postawa chłopców buduje. Statystycznie strzelili 33 bramki, a straciliśmy dziewięć, w tym aż sześć w pierwszym spotkaniu. Wyniki są dla mnie sprawą drugorzędną. Należę do trenerów, którzy na to zbytnio nie patrzą, ale z kolei nienawidzę przegrywać. Jako zawodnika zawsze denerwowała mnie nawet przegrana w gierce treningowej czy "dziadku". Sparingi sparingami, jednak liga to zupełnie inna sprawa.

W niedzielę pokonaliście Grom Kąkolewnica...

- Rywale wystąpili w niepełnym składzie. Nie brałbym wyniku na poważnie. Rezultat nie jest adekwatny do możliwości przeciwnika.

Ale wygrana nad Edmundem Koperwasem smakuje wybornie?

- Śmialiśmy się, że widzimy się nie tylko codziennie w pracy, gdzie obaj pracujemy jako nauczyciele wychowania fizycznego w ZSP w Radzyniu Podlaskim, ale również w niedzielę.

I to chyba Grom będzie najgroźniejszym rywalem w walce o czwartą ligę?

- Zespół z Kąkolewnicy ma trzy punkty straty. Musimy trzymać się na baczności. Nie możemy patrzeć się na Grom. Musimy robić swoje.

Nowe twarze robią wrażenie...

- Dołączył do nas Przemysław Grajek, którego miałem w Orlętach Radzyń Podlaski. Będzie grającym asystentem. Z kolei u "Graja" pracuje Adam Wiraszka, głównie znany z występów w Podlasiu, a ich znajomym jest Paweł Radziszewski ostatnio występujący w Cresovii Siemiatycze. Do Huraganu wrócił Hubert Łukanowski. Dołączył Krystian Zbieć. Studiuje w Białej Podlaskiej, a ma za sobą grę w Pogoni II Siedlce. Do Polski wrócił Igor Paczuski i chce walczyć o miejsce w składzie.

Przed ligą macie jeszcze dwa mecze?

- Zgadza się. W weekend zmierzymy się z Podlasiem, zaś tydzień później powalczymy w pucharze z Bizonem Jeleniec.

 

 

Grom Kąkolewnica - Huragan Międzyrzec Podlaski 1:6 (0:3)

Bramki: Wojtczuk x2, br. samobójcza, Radziszewski, Zbieć

Huragan: Płodowski - Mirończuk, Stalewski, Jędruchniewicz, Panasiuk, Czumer, H. Łukanowski, Chudowolski, Radziszewski, Kowalewski, Wojtczuk. Ponadto grali: Trojanowski, Korgol, Weręgowski, Mielnik, Góralski, Sz. Łukanowski, Olszewski, Paczuski, Wiraszka, Zbieć.

 

SPARINGI HURAGAN

1:6 Lewart Lubartów

7:0 Orlęta Łuków

5:0 Lutnia Piszczac

3:0 Granica Terespol

5:0 Włodawianka Wł.

6:2 MKS Mielnik

6:1 Grom Kąkolewnica

0:3 Podlasie Biała Podlaska