Kacper Siedlanowski (w środku) zdobył srebro, Maciej Pietruszka (z lewej) brąz, zaś Szymon Tomczak był piąty.

Srebro Kacpra, brąz Michała

Dużymi sukcesami mogą pochwalić się reprezentanci Taekwondo Międzyrzec Podlaski. Podopieczni Gabriela Siliwoniuka wywalczyli dwa medale podczas XXV Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Halowych. Kacper Siedlanowski sięgnął po srebro, zaś Michał Pietruszka po brąz.




Zasłużył systematycznością

Na drugim stopniu podium stanął Kacper Siedlanowski. Zawodnik walczący w kat. 37 kg zdobył srebro. - W jego kategorii o awans do imprezy głównej walczyło blisko 40 zawodników, co świadczy, iż sama kwalifikacja była już małym sukcesem. Kacper zasłużył sobie na wicemistrzostwo Polski ciężką i systematyczną pracą. Mogę zdradzić, iż nie opuścił żadnego treningu od początku roku. Bardzo dobrze przepracował wszystkie okresy przygotowań. Zbudował optymalną formę, a medal jest wynagrodzeniem wielu wyrzeczeń i niezliczonych godzin spędzonych podczas zajęć - mówi Gabriel Siliwoniuk.

Początek sukcesów Kacpra

Szkoleniowiec podkreśla, iż jego podopieczny kolejnych rywali pokonał w pięknym stylu. Pierwszą walkę wygrał przewagą punktową, a kolejną z bardzo dobrym przeciwnikiem, rozstawionym z numerem "dwa". W walce o wejście do finału po bardzo wyrównanym boju pokonał po dogrywce, tzw. złotym punktem swojego oponenta, w finale uległ najlepszemu zawodnikowi w swojej kategorii. - Kacper walczył z reprezentantem kraju z AZS-u Poznań. Przegrał, jednak srebro i tak jest dużym sukcesem Kacpra. Mam nadzieję, że wicemistrzostwo kraju to dopiero początek wielkich sukcesów Kacpra - dodaje.

Brąz

Michał Pietruszka walczył w grupie powyżej 65 kg. Wywalczył brązowy medal. - Michał miał bardzo trudne zadanie, gdyż w jego kategorii byli przeciwnicy, którzy ważyli nawet 75 kg. Mój zawodnik był rozstawiony z numerem "cztery", dzięki dobrym wynikom w eliminacjach - podkreśla Siliwoniuk. Pietruszka w pierwszej walce pokonał po dogrywce zawodnika z klubu Wikingowie Pisz i zameldował się w strefie  medalowej. W kolejnym starciu uległ znacznie lepszemu rywalowi z AZS-u AWF Kraków, który jak się okazało, zdobył złoty medal.

Wrócił po kontuzji

W Ostrowcu Świętokrzyskim walczył również Szymon Tomczak. W grupie do 53 kg zajął piąte miejsce. - Szymon wygrał pierwszy pojedynek już w drugiej rundzie ze znaczną przewagą punktową. Jego rywalem był zawodnik TKD Opole. W walce o brąz musiał uznać wyższość reprezentanta poznańskiego teamu Szakal Jeżyce. Warto dodać, że Tomczak miał długą przerwę w treningach z powodu kontuzji odniesionej podczas listopadowych zawodów. Miał pękniętą kość śródręcza. Do zajęć wrócił dopiero w marcu i to zaważyło o wyniku w głównej imprezie - mówi Siliwoniuk. Szkoleniowiec z Międzyrzeca Podlaskiego dodaje, że jego zawodnik i tak odniósł sukces. - Szymek bardzo szybko nadrabiał zaległości. Pomimo takiej przerwy zakwalifikował się do finału i tam trochę zabrakło szczęścia w losowaniu. Mimo wszystko, wynik należy uznać za sukces - kończy.

 


TRENER MA GŁOS Wielka waga medali Do finału Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, która jest jednocześnie Mistrzostwami Polski Juniorów Młodszych zakwalifikowało się tylko po ośmiu najlepszych zawodników z całego kraju. Żeby zdobyć prawo startu, trzeba było wystartować w dwóch turniejach eliminacyjnych i zdobyć na każdym z nich punktowane miejsce. To pokazuje, jaką wagę mają medale wywalczone przez Kacpra i Michała