Huragan - pewnie, wysoko i z pomysłem

Piąte zwycięstwo w sezonie, a trzecie przed własną publicznością zanotowali piłkarze Huraganu. W niedzielę międzyrzeczanie zmierzą się z Kryształem w Werbkowicach.




Dobrze do przerwy

Podopieczni Damiana Panka prowadzili od 19. minuty. Wówczas Kłos chciał przeprowadzić kontrę. Paweł Radziszewski zabrał piłkę rywalowi i zagrał na skrzydło do Huberta Łukanowskiego, który zszedł do środka i lewą nogą trafił w krótki róg. Autor gola asystował przy drugim trafieniu. Gracz, który tydzień temu obchodził 27. urodziny, ograł dwóch rywali na skrzydle i z linii końcowej zagrał do Radziszewskiego, który dopełnił formalności. Chwilę później było 3:0. Po faulu na Igorze Paczuski, Bartłomiej Tkaczuk uderzył z 24 metrów. Piłka odbiła się od słupka w górnych jego rejonach i wpadła do siatki.

Pewnie

Po przerwie Huragan dopełnił formalności. Paczuski celnie główkował po rzucie rożnym wykonywanym przez Tkaczuka, podobnie jak Łukasz Mirończuk po asyście Adama Wiraszki. W 80. minucie honorowe trafienie dla gości zaliczył Kazimierz Bala. - Oprócz skuteczności cieszą mnie dwie rzeczy. Fajnie, że nie zamykamy się na jednego strzelca, a gole rozkładają się na kilku graczy. Cieszę się, że mam takich wykonawców - mówi Damian Panek. Opiekun międzyrzeczan podkreśla, że w jego drużynie nie ma lidera w ofensywie, a siła tkwi w zespołowości. - Gdy i gdyby wypadł jeden gracz, są inni, którzy potrafią trafić do siatki - dodaje.

Wynik i styl

Szkoleniowiec przyznaje, że oprócz wyniku cieszy styl. - Kłos przyjechał grać w piłkę, a nie po to, by się bronić. Dobrze operowali piłką, ale mój zespół trzymał dyscyplinę w defensywie. Dobrze to wyglądał. W Żmudzi wygraliśmy po przeciętnym, a momentami słabym meczu. Teraz było zdecydowanie lepiej. Oczywiście, trzeba umieć wygrać, kiedy nie idzie - kończy.

 

 

Trudny rywal

W niedzielę międzyrzeczanie zagrają w Werbkowicach. - Od kiedy pamiętam Kryształ to solidny ligowiec. Od dłuższego czasu grają w niemal niezmienionym składzie. Czeka nas trudna przeprawa. Z uznaniem podchodzimy do przeciwnika, ale się nie boimy. Znamy swoją wartość - zaznacza Panek.

 

 

Huragan Międzyrzec Podlaski - Kłos Chełm 5:1 (3:0)

Bramki: H. Łukanowski 19`, Radziszewski 36`, Tkaczuk 39`, Paczuski 55`, Mirończuk 85` - Bala 80`.

Huragan: Bierdziński − Grochowski (82′ Weręgowski), Olszewski, Mirończuk, Panasiuk, Całka (70′ Czumer), Korgol, Radziszewski, Tkaczuk (62′ Wiraszka), H. Łukanowski (62′ Chudowolski), Paczuski (60′ Pakuła).

Kłos: Wikło (60′ Skuczyński) − P. Poznański (46′ Wyrostek), E. Poznański, Kowalski, Huk, Flis, Kamola (60′ Drzewicki), Grądz (60′ Żwirbla), Fornal, Jabłoński (46′ Bereda), Bala.

Żółte kartki: Radziszewski − P. Poznański, Flis.

Sędziował: Kasztelan (Chełm).