Chlorowanie nie pomogło, bakterie nadal w wodzie

To precedens na cały kraj. Po dwóch tygodniach od skażenia wody w drelowskim wodociągu bakterią coli, sanepid znów stwierdził jej obecność, choć woda była chlorowana.



Ostatni kryzys spowodowany wykryciem bakterii z grupy coli sparaliżował gminę na cztery dni. Od 27 września wody nie można było używać do picia, gotowania ani mycia. Gmina zakupiła wodę butelkowaną i wydawała ją mieszkańcom w wyznaczonych punktach. Sytuację szybko opanowano. Już w poniedziałek 1 października, po wcześniejszym badaniu wody, sanepid zdjął zakaz. Gmina podjęła działania naprawcze, ale mimo nieprzerwanego chlorowania, po niespełna dwóch tygodniach, bakterie znów się pojawiły.  W piątek, 12 października Sanepid ponownie zakazał spożywania wody (po badaniu próbki pobranej 10 października). Znaczne przekroczenia dopuszczalnych norm bytujących w wodzie bakterii z grupy coli tym razem ujawniono w dwóch miejscowościach: w Zahajkach i Worsach przy jednoczesnym wskazaniu zerowym na ujęciach wody.

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).