Piłkarz uratował życie genetycznemu bliźniakowi choremu na raka

Dzięki Radosławowi Grabowskiemu jedna z osób bardzo chora ma szansę na nowe życie. Poznajcie 23-latka, który pracuje w Warszawie, a w weekendy gra w piłkę w Klasie A w barwach Krzny Rzeczyca.



ROZMOWA Z Radosławem Grabowskim, zawodnikiem Krzny Rzeczyca

 

W jaki sposób zapisałeś się do banku potencjalnych dawców szpiku?

- Wyszło bardzo spontanicznie. Miałem akurat przerwę między zajęciami na uczelni, fundacja DKMS: Pokonajmy Nowotwory Krwi przez cały dzień organizowała zapisy przy głównym wejściu. Szczerze mówiąc, tłumów tam nie było, więc razem z kolegą postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o dawcach szpiku.

 

Co musiałeś zrobić?

- Proces zapisania się do DKMS jest bardzo prosty. Jeśli w okolicy nie ma żadnego wydarzenia, na którym możemy dowiedzieć się więcej, zawsze można zajrzeć na stronę DKMS i rozwiać wszystkie wątpliwości. Stamtąd też można zamówić darmowy pakiet rejestracyjny, dwa dni później pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzków i tego samego dnia odesłać kurierem. Do pałeczek potrzebnych do pobrania wymazu dołączony jest również formularz z pytaniami o nasz stan zdrowia, ostatnie wizyty u lekarzy, czy inne podstawowe informacje zdrowotne.

 

Podszedłeś do tego na serio, czy ot tak?

- Trzy lata temu zgłaszając się jako potencjalny dawca nie myślałem, że kiedykolwiek będę mógł komuś uratować życie. Podszedłem do tego całkowicie poważnie, jednak nie miałem wtedy poczucia, że ktoś będzie potrzebował mojej pomocy. Po zapisaniu wróciłem na zajęcia z etyki dziennikarskiej, a już dwa tygodnie później zapomniałem o tym, że widnieję w bazie DKMS.

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).