Tuczarnia blisko miasta. Radni: Dlaczego o tym nikt nie wiedział?

MIĘDZYRZEC PODLASKI: Mieszkańcy miasta obawiają się, że smród z nowo powstającej tuczarni na ternie gminy Międzyrzec Podlaski może mocno utrudnić im życie. - Być może przeanalizujemy z zespołem radców prawnych sytuację, czy uda nam zablokować procedury związane z budową tuczarni - zapowiada burmistrz Zbigniew Kot.



Przypomnijmy, mieszkańcy Zaścianek i ościennych gmin obawiają się kolejnego źródła odoru, jakim będzie powstająca przy międzyrzeckiej biogazowni tuczarnia. Planowana obsada maksymalna to 2470 loch. Inwestor, a właściwie grupa kilkunastu inwestorów uzyskała już potrzebne zgody na rozpoczęcie inwestycji.   Mieszkańcy nic nie wiedzieliChoć tuczarnia powstaje na terenie gminy, niepokoi mieszkańców miasta. Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Międzyrzec radni Barbara Jurkowska oraz Dariusz Teleszko wystąpili z interpelacją do burmistrza w tej sprawie.

- Mieszkańcy miasta sprzeciwiają się tej inwestycji i za naszym pośrednictwem proszą o interwencję. Każdego dnia czuć przykry zapach z biogazowni. A co będzie, gdy powstanie chlewnia? Ludzie boją się nowej inwestycji, bo więcej smrodu już znieść nie mogą - tłumaczyła radna.
- Mieszkańcy pytają, dlaczego robiono to po cichu i nikt o tym nie wiedział. Wspieramy mieszkańców, którzy zebrali kilkaset podpisów z prośbą o interwencję u parlamentarzystów. Wspólnie apelujemy o pomoc - prosiła Jurkowska.
 

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).