- Nikomu nic dziś nie obiecam - zastrzegał na sesji wójt Majewski nim sołtysi zaczęli przestawiać "listę życzeń". Fotograf: Agnieszka Ciekot

Taki rok szybko się nie powtórzy

Wójt gminy Chodel Nowy Rok witać będzie w szampańskim nastroju. Powody do satysfakcji ma. - Ten rok był dobrym rokiem jeśli chodzi o korzyści, jakie mieszkańcy będą mieli z naszego działania - ocenia Jan Majewski. W 2017 r. już tak różowo nie będzie.



Gmina Chodel jest pierwszą gminą w powiecie, która uchwaliła budżet na 2017 r. Radni zrobili to jeszcze przed świętami, przed tym jak wspólnie z sołtysami podzielili się opłatkiem.

Rachunek za 2016 r.

Zanim uchwała budżetowa na 2017 r. została podjęta, wójt dokonał podsumowania mijającego roku. Jego zdaniem był to rok dobry, jeśli chodzi o inwestycje.

Nie znaczy to, że wszystko w 100 procentach z zaplanowanych zadań udało nam się wykonać. Ale były też dziedziny, w których udało się wykonać zadania w 300 procentach

- podkreślał z satysfakcją Jan Majewski, wójt gminy Chodel.

Tą sztandarową działką, na którą władze gminy od lat kierują największe środki jest drogownictwo. 2016 r. pod tym względem zaliczyć należy do przełomowych.

Kupiliśmy około 11 tys. ton tłucznia. To jest dwa razy tyle, co w najlepszych latach poprzednich. W 11 miejscowościach wykonaliśmy ponad 10 km dróg asfaltowy. Tego, odkąd  jestem wójtem, nie było

- przypominał.  

Tylko dwie z tych dróg dostały dofinansowanie ze środków unijnych. Na budowę i przebudowę pozostałych gmina musiała wyłożyć pieniądze z własnego budżetu i zaciągnąć 2 mln zł kredytu. Oszczędzała też na zatrudnieniu.

Obok dróg gmina kontynuowała również budowę chodników. Robiła to przy drogach powiatowych w Chodlu, Świdnie, Jeżowie, Ratoszynie II. W planach był też chodnik w Ratoszynie I. Ostatecznie nie powstał. Zawiodła firma, która wygrała przetarg i nie wywiązała się z umowy. Władze gminy Chodel przeznaczyły na chodniki w tym roku 600 tys. zł, a powiat 40 tys. zł.

Ale tak się ułożyło, że materiał jest zakupiony i zdeponowany u sprzedawcy. Nie zużyliśmy go w tym roku. Zrobimy to w przyszłym roku, więc mam prawo mówić, że w 100 procentach chodniki zostały wybudowane za nasze pieniądze

– wyjaśniał radnym i sołtysom Jan Majewski.

Plany na 2017 r.

W 2016 r. gmina Chodel ostatecznie na inwestycje przeznaczyła grubo ponad 3 mln zł. W budżecie na przyszły roku zapisane zostało niewiele.

Po przeliczeniu zaplanowanych wydatków okazało się, że zostaje nam na wszystkie przyszłoroczne inwestycje 200 tys. zł. Pierwotnie zapisana została ta kwota na przebudowę drogi w Ratoszynie II, bo w momencie konstruowania budżetu ta inwestycja była zawieszona z uwagi na warunki atmosferyczne. Ostatecznie została dokończona i zapłacona w tym roku. Dlatego w styczniu, jak będziemy debatować co będziemy budować, przesuniemy te 200 tys. zł na inne inwestycje drogowe

- wyjaśniał radnym Jan Majewski, który nie ukrywa, że taki rok jak 2016 r. nie powtórzy się.

W budżecie na 2017 r. obok przebudowy drogi w Ratoszynie II (200 tys. zł) zapisane zostały też inne zadania: informatyzacja urzędu gminy (2,9 tys.zł), zagospodarowanie drugiego zalewu (538 tys.zł) i budowa boiska sportowego w Chodlu (30 tys. zł), modernizacja infrastruktury szkolnej (96 tys.zł), dotacja dla policji na zakup samochodu (12,5 tys.zł).

Jak podkreślał wójt, zależało mu, aby w tym roku więcej inwestycji wykonać, które służyć będą mieszkańcom. I nie czeka z nimi na wybory.

Nie robimy inwestycji pod wybory, bo najdrożej jest w roku wyborczym. Ja staram się robić inwestycje w pierwszym i drugim roku po wyborach, bo wtedy taniej jest nawet o 30 procent

- zapewnia urzędujący nieprzerwanie od 14 lat włodarz gminy Chodel.

Budżet gminy Chodel na 2017 r.

  • Dochody: 24,5 mln zł
  • Wydatki: 24,6 mln zł
  • Deficyt: 57,4 tys. zł
  • Przychody: 457, 4 tys. zł
  • Rozchody: 400 tys. zł