Tadeusz Błachnio, radny Rady Powiatu w Opolu Lubelskim. Fotograf: AC
Do Sądu Okręgowego w Lublinie wpłynął trzeci protest wyborczy dotyczący wyborów do Rady..." />

Radny podważa wynik wyborów

Do Sądu Okręgowego w Lublinie wpłynął trzeci protest wyborczy dotyczący wyborów do Rady Powiatu w Opolu Lubelskim. Złożył go radny powiatowy PSL Tadeusz Błachnio. Przyznanie właśnie jemu mandatu kwestionują osoby związane z PiS.


Protest wyborczy Tadeusza Błachnio zarejestrowany został w Sądzie Rejonowym w Opolu Lubelskim 9 listopada. Do Sądu Okręgowego w Lublinie, który jest właściwą instancją do rozpatrywania protestów wyborczych, wpłynął siedem dni później (16 listopada). Gdy pytaliśmy o termin rozprawy w biurze prasowym sądu, usłyszeliśmy, że nie został jeszcze wyznaczony.
 
Radny nabrał wody w usta
We wniosku radny Błachnio podnosi, że nie opieczętowano przez Komisje Wyborcze nr 1 i 4 w Karczmiskach i nr 2 w Łaziskach dziesięciu kart do głosowania, a następnie uznano je za nieważne z powodu braku pieczątki właściwej komisji. To zdaniem radnego miało wpływ na wynik głosowania i wynik wyborów do Rady Powiatu w Opolu Lubelskim w okręgu nr 4, obejmującym gminy Łaziska, Karczmiska i Wilków.
 
Gdy zadzwoniliśmy do radnego zapytać o szczegóły protestu nie był rozmowny.
- Ja się w tej chwili na ten temat nie będę wypowiadał. Już niedługo będzie sprawa sądowa i wszystko się wyjaśni – próbował uciąć rozmowę Tadeusz Błachnio, którego dopytywaliśmy o to czego domaga się w związku ze złożonym protestem. – Sprawiedliwości tylko się domagam. Jak zdecyduje sąd to ja się podporządkuje – zapowiada radny PSL.
 
Dwa protesty wciąż nierozpoznane
 
Sąd Okręgowy w Lublinie wciąż nie rozpatrzył dwóch innych protestów wyborczych złożonych w związku z wyborami do Rady Powiatu w Opolu Lubelskim. Oba dotyczyły wyniku wyborczego w okręgu nr 4 i oba złożone zostały przez osoby związane z PiS. Wnioskodawcy uważają, że naruszone zostały przepisy Kodeksu wyborczego w związku z przyznaniem przez Powiatową Komisję Wyborczą w Opolu Lubelskim liście PSL trzeciego mandatu. Trafił on właśnie radnego Tadeusza Błachnio.
 
A stało się to po tym, jak w wyborach do Rady Powiatu w Opolu Lubelskim w okręgu numer 4 pojawiła się niecodzienna sytuacja. Oba komitety, PLS i PiS, zdobyły jednakową liczbę głosów – po 2501. Oba też komitety – jak podnoszą wnioskodawcy protestów – zwyciężyły w jednakowej liczbie obwodów - w 10 PSL, w 10 PiS. W takiej sytuacji przepisy mówią jasno, że o przyznaniu mandatu konkretnej osobie powinno zdecydować losowanie. A tego nie było. Rozpatrzeniem jednego z dwóch protestów sąd miał zająć się 10 grudnia. Na ten dzień wyznaczony był termin rozprawy. Ale ostatecznie sąd sprawę zawiesił w związku z tym, że wpłynął protest radnego Tadeusza Błachnio.