Joanna Kowalska. Fotograf: AC
Choć Joanna Kowalska przegrała wybory i wójtem w Wilkowie nie została, to do osób..." />

Z gminy do powiatu

Choć Joanna Kowalska przegrała wybory i wójtem w Wilkowie nie została, to do osób bezrobotnych nie należy.


21 października był sądnym dniem dla Joanny Kowalskiej (PSL). Przegrała bój o najważniejszy fotel w gminie Wilków z jedynym kontrkandydatem jakiego miała. Formalnie urzędowała do 19 listopada, czyli do dnia zaprzysiężenia nowego wójta Daniela Kusia (PiS).
 
Choć porażka wyborcza może boleć, to Kowalska i tak jest w dobrej sytuacji, bo nie została bez pracy. 20 listopada wróciła do Starostwa Powiatowego w Opolu Lubelskim, gdzie przez wiele lat pracowała na stanowisku naczelnika Wydziału Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska. Gdy cztery lata temu została wybrana na wójta wzięła sobie urlop bezpłatny na czas sprawowania nowej funkcji. Po zakończeniu kadencji wróciła na „stare śmieci”.
 
Ale Joanna Kowalska nie powróciła na stanowisko naczelnika wydziału, ponieważ jest ono zajęte przez Annę Stefanek. Kowalska musi zadowolić się stanowiskiem zastępcy naczelnika. Musi też zapomnieć o wójtowskiej pensji. Na odchodne, po przegranych wyborach, radni wywindowali jej pensję do kwoty 10.180 zł brutto. Teraz, jako zastępca naczelnika, zarabiać będzie połowę tego.