Wolna amerykanka w walce o Izbę Rolniczą

Walka o dobrze płatne stołki w Lubelskiej Izbie Rolniczej w tym roku wyjątkowo ostra. Członkowie zarządu Izby zarzucają pochodzącemu z gminy Karczmiska prezesowi niezgodne z prawem działanie. - Boję się, że może dojść do manipulacji w te wybory – mówi Piotr Burek, prezes LIR.



Chyba żadnym wyborom do samorządu rolniczego nie towarzyszyło tak duże zainteresowanie ze strony rolników, jak również i tak duże emocje. I to nie koniecznie pozytywne. Upływająca kadencja kończy się rozłamem we władzach Lubelskiej Izby Rolniczej i oskarżeniami. Nie brakuje też dziwnych sytuacji związanych z samymi wyborami. A do takich doszło w powiatach opolskim i lubartowskim, gdzie Wojewódzka Komisja Wyborcza musiała interweniować. W dwóch przypadkach jechała w teren i zabezpieczała na miejscu dokumenty, aby nie doszło do fałszerstw.

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).