Śmieci z cmentarza zasypane przy plebanii. Proboszcz: To kompostownik

KARCZMISKA: Po skargach mieszkańców interweniowała policja. Funkcjonariusze pod pryzmami ziemi odkopali foliowe worki, a w nich m.in. puste znicze, plastikowe kwiaty i części wieńców.



Mieszkańców Karczmisk bulwersuje i przeraża postępowanie miejscowego proboszcza. Duchownemu mają za złe, że robi zbiórki pieniędzy na wywóz odpadów z cmentarza, a one nie lądują tam, gdzie powinny. W sobotę ksiądz i dwóch jego pomocników zostało przyłapanych na gorącym uczynku przez  policję. Wywozili śmieci z cmentarza...  za plebanię.

 

Parafianka: Tych miejsc jest więcej

Jak twierdzą mieszkańcy, nielegalny proceder uprawiany przez księdza trwa od jakiegoś czasu.

- Śmieci są wywożone ze śmietników przycmentarnych w ciągu dnia. Wystarczy przejść się ulicą Św. Wawrzyńca po stronie kościoła i doskonale widać, co się tam dzieje. Dodatkowo, idąc ul. Kościelną za plebanią, zaraz za drzewkami jest kolejne wysypisko – czytamy w mailu przesłanym do naszej redakcji od "zaniepokojonej mieszkanki i parafianki". Tak podpisała się autorka wiadomości, która dotarła do naszej redakcji prawie dwa tygodnie temu. Na dowód swoich słów załączyła kilka zdjęć ilustrujących miejsca, w które trafiać mają cmentarne odpady.

- Tych miejsc jest kilka, za plebanią, za garażami przy plebanii – wskazuje czytelniczka i prosi o zainteresowanie się sprawą.

- Proboszcz czuje się bezkarny. Prosi mieszkańców o zabieranie śmieci z cmentarza do domu, a resztę wywozi koło plebanii i przysypuje je ziemią, piachem, gałęziami. Z tego, co wiem, to ziemia do przysypywania tych śmieci pochodzi z nowo kopanych grobowców – opisuje całą sytuację.

 

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).