POWIAT OPOLSKI: Pielęgniarki z PCZ mogły mieć kontakt z zarażonym koronawirusem

Siedem pielęgniarek zatrudnionych na co dzień w Powiatowym Centrum Zdrowia w Opolu Lubelskim pracuje również w szpitalu w Bełżycach. Niektóre z nich mogły mieć kontakt z 52-latkiem z Nierzwicy Dużej zarażonym koronawirusem.



Prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Opolu Lubelskim potwierdza informację, jaką otrzymaliśmy od Czytelnika.

- Niewątpliwie niektóre panie pielęgniarki pracują w obu szpitalach. Ale też wiem, że nie wszystkie miały kontakt z chorym pacjentem z Bełżyc. Niektóre były na urlopie. Wszystkich jest siedem, ale my rozmawiamy o ewentualnych dwóch lub trzech – zaznacza Gabriel Maj, prezes PCZ w Opolu Lubelskim, który podjął w związku z zaistniałą sytuacją konkretne działania.

- Dla bezpieczeństwa podjąłem taką decyzję, że żadna z tych pań, która pracowała w szpitalu w Bełżycach nie pracuje teraz u nas, to znaczy do momentu aż sanepid wskaże, czy te panie rzeczywiście miały kontakt z pacjentem z Bełżyc i mają być objęte kwarantanną – informuje.

PCZ od wczoraj zaostrzył też rygory. Od wtorku wieczorem do odwołania obowiązuje całkowity zakaz odwiedzin pacjentów przebywających na wszystkich oddziałach w szpitalach w Opolu i Poniatowej. Obowiązuje on do odłownia.

- Bardzo proszę o rygorystyczne przestrzeganie tego zalecenia -  apeluje prezes  Maj.

Władze spółki dementują jednocześnie nieprawdziwe informacje, jakie pojawiły się,  a mówiące o tym, że szpital powiatowy w Poniatowej został zamknięty w związku z potwierdzonym przypadkiem koronawirusa w Bełżycach.

Prezes PCZ uspakaja też mieszkańców.

- W mojej ocenie, możliwość przeniesienia  koronowirusa  z Bełżyc do naszego szpitala  w tej chwili jest niewielka. Ten zarażony pacjent w Bełżycach był krótko i ta grupa, z którą miał kontakt powinna być bardzo ograniczona – uważa Gabriel Maj.