Otwierają żłobki i przedszkola, a urzędy nadal jak twierdze

- Boją zarazić się od petenta? A jak idą do sklepów, to już się nie boją? Ile jeszcze będą tak "pracować" za nasze pieniądze - skarży się na opolskich urzędników nasz Czytelnik.



Do Urzędu Skarbowego w Opolu Lubelskim może wejść maksymalnie jedna osoba, do Biura Terenowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dwie. Najgorzej jest w opolskiej Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, tu żaden petent nie wejdzie do środka, urzędnik schodzi i obsługuje na schodach. Podobnie przez ostatnie tygodnie wyglądała również obsługa interesantów w Urzędzie Miejskim w Opolu Lubelskim i starostwie.

 

Jedni poirytowani, inni cierpliwi

Wprowadzone w ostatnim czasie przez rząd poluzowanie obostrzeń dotyczących pandemii spowodowało, że odżyły oczekiwania petentów, którzy chcieliby, aby normalność w końcu wróciła do urzędów. Bo od dwóch miesięcy załatwianie wszelkich spraw urzędowych do najprostszych nie należy. Nie każdy ma bowiem komputer i Internet i nie wszystko jednak da się załatwić zdalnie, bez wychodzenia z domu.

 

(…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).