Posłowie PiS zrzucili sie na wspólne biuro w Białej Podl..

Nie będzie biura poselskiego w Parczewie

Wicepremier Jacek Sasin, europosłanka Beata Mazurek, senator Grzegorz Bierecki oraz poseł Dariusz Stefaniuk. Tak liczne grono otworzyło w ubiegłym tygodniu swoje wspólne biuro poselskie w Białej Podlaskiej.



To prawdopodobnie pierwsze tego typu biuro na terenie województwa lubelskiego, gdzie gospodarzami obiektu są czterej członkowie PiS. W budynku przy ulicy Francuskiej 136 przez blisko 10 lat mieściło się biuro senatora Grzegorza Biereckiego. Przez kolejne lata będzie się również tutaj znajdowało. Poza tym swoje biuro miał tutaj poseł Janusz Szewczak, który w ubiegłorocznych wyborach nie kandydował. Dyrektorem biur jest Kamil Paszkowski, który wcześniej prowadził biuro senatora Biereckiego.

- Cieszymy się, że udaje nam się wspólnie otworzyć te biuro w doborowej ekipie. Miasto zyskało, bo wcześniej było tylko biuro jednego posła i senatora. Teraz jest nas więcej. To dowód, że PiS w tym okręgu jest mocne, nawet mocniejsze po ostatnich wyborach. Naszą zasadą będzie wspólnota z mieszkańcami, który dali nam mandat do zasiadania w Sejmie i Parlamencie Europejskim - mówi Jacek Sasin.

Kontakt z mieszkańcami
 
 Ma być to miejsce, gdzie można przyjść, przekazać informacje, swoje oczekiwania, czy przemyślenia odnośnie tego, co się dzieje w kraju. Nie będzie jednak konkretnych godzin dyżurów poselskich Jacka Sasina, czy Beaty Mazurek. Z kolei poseł Dariusz Stefaniuk obiecał, że będzie pełnić dyżury poselskie w poniedziałki.
- Będziemy się wsłuchiwać w głosy, nawet jeśli nie będziemy ciągle obecni, bo tego nie możemy obiecać. Pełnimy rożnego rodzaju funkcje rządowe. Ale będzie to biuro otwarte i zawsze dyrektor biura będzie nas reprezentować. Postaramy się tu jednak bywać i dawać możliwość bezpośredniego kontaktu ze swoimi przedstawicielami. To żywe miejsce kontaktu władzy z obywatelem - tłumaczy wicepremier PiS.

Lobbować dla regionu
 
Europosłanka Beata Mazurek przyznaje, że biura będą służyć do bezpośredniego, ale i pośredniego kontaktu z mieszkańcami.

-  To niezwykła okoliczność i szansa, by móc ustami przedstawiciela tego regionu rozmawiać o rzeczach, które dla Lubelszczyzny są ważne. Jestem przekonana, że Jacek Sasin będzie lobbowal za dobrymi rzeczami dla mieszkańców. Głos Lubelszczyzny w Warszawie będzie słyszany - wyjaśnia.

 Z kolei Dariusz Stefaniuk tłumaczy, że przez wiele, wiele lat, mieszkańcy nie czuli realnego "dostępu" do europarlamentu.

- Jesteśmy chyba wyjątkiem w województwie lubelskim, gdzie tylu parlamentarzystów ma wspólne biuro, w tak niewielkim mieście jak Biała Podlaska. Mieszkańcy liczą na nas, że będziemy lobbować w dobrych sprawach dla naszego regiony - wyjaśnia poseł PiS.

Duże inwestycje

 A jest co robić. Przede wszystkim w planach jest budowa autostrady A2 do granic państwa przy Terespolu, budowa terminalu przeładunkowego w Małaszewiczach, trasy Via Carpatia, czy powrót wojska do miasta. Ale jak przypomina wicepremier Sasin, ważne są inwestycje mniejsze, lokalne.

- Miałem okazję być w bialskim szpitalu. Ta placówka ciągle inwestuje w nowe elementy opieki zdrowotnej. Oddział Onkologiczny się rozwija. To są inwestycje potrzebne ludziom. My chcemy przeznaczać na to pieniądze. Ustalimy specjalny fundusz wsparcia. Duża część środków będzie trafiać do Polski Wschodniej. Niestety wciąż jest to najbiedniejszy rejon w Polsce. Chcemy go objąć szczególną opieką - tłumaczy wicepremier.