SONDA WSPÓLNOTY: Kto weźmie udział w wyborach korespondencyjnych?



W czasie stanu epidemii wywołanej koronawirusem popularna stała się praca zdalna, czyli forma polegająca na świadczeniu pracy poza jednostką organizacyjną pracodawcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Postanowiliśmy sprawdzić, jak skuteczne jest to narzędzie wykorzystane do przeprowadzenia sondy. Temat sondy dotyczy zbliżających się wyborów prezydenckich. Wykorzystując Facebooka, zapytaliśmy samorządowców i lokalnych działaczy partii politycznych z powiatu parczewskiego, czy jeśli tegoroczne wybory prezydenckie będą miały formę korespondencyjną, to wezmą oni w nich udział i dlaczego, bądź jeśli nie wezmą udziału, to dlaczego? Nie wszyscy odpowiedzieli na naszą prośbę. Tym, którzy odpowiedzieli, serdecznie dziękujemy.


 
 
 

 Tomasz Kanak, wójt gminy SIemień

- Tak, zawsze biorę udział w wyborach

 Adam Wiśniewski, radny miejski

- Na wstępie chcę z całą stanowczością zaznaczyć, że organizacja wyborów prezydenckich w czasie pandemii, zagrożenia życia i zdrowia Polaków, to postępowanie niewłaściwe i godne potępienia. Cały czas liczę na zmianę terminu wyborów. Jeśli jednak ta "usługa pocztowa" odbędzie się, to oddam mój głos, ponieważ chcę mieć wpływ na losy Polski i nie oddam walkowerem naszej wspólnej przyszłości (pod warunkiem, że otrzymam pakiet wyborczy, a tego nie wiem!). Chcę zaznaczyć, że z wielu stron, od autorytetów prawniczych, konstytucjonalistów, byłych i obecnych polityków, instytucji międzynarodowych (OBWE, UE, prezydent USA) docierają opinie, że organizacja wyborów w okresie skrajnego zagrożenia epidemiologicznego nie jest właściwe: poza bezpośrednim zagrożeniem infekcją, nie do pominięcia jest brak możliwości prowadzenia realnej, bezpośredniej kampanii wyborczej. Pomimo krytycznego stosunku do koncepcji wyborów w takim czasie, jak wspomniałem, wezmę w nich udział

Adam Domański, radny miejski

- W obecnej sytuacji kwestie bezpieczeństwa i zdrowia obywateli powinny być na pierwszym miejscu, ciągle mam nadzieję, że żadnych wyborów w maju nie będzie. Jeśli jednak rząd zdecyduje inaczej, po raz pierwszy nie będę mógł wziąć udziału w wyborach. Zaproponowane przez rząd wybory korespondencyjne nie będą ani powszechne, ani równe, ani bezpośrednie, ani też nie będą odbywały się w głosowaniu tajnym 


 
 
 

 Grażyna Lamczyk, wójt gminy Dębowa Kłoda

- Tak, wezmę udział w wyborach na Prezydenta RP, jeżeli nawet odbędą się w formie korespondencyjnej. Uważam, że to mój obywatelski obowiązek. Sama pracuję zgodnie z obowiązującymi mnie zasadami prawa. Wierzę więc, że ostatecznie organy odpowiedzialne za wybory przygotują je zgodnie z zapisami zawartymi w Konstytucji. Na pierwszym miejscu stawiając kwestię bezpieczeństwa, zdrowia i życia obywateli i w pełni zabezpieczając zasadę tajności głosowania oraz zabezpieczając dane osobowe osób uprawnionych do głosowania

 Rafał Łukasik, radny gminy Siemień

- Głosowanie w wyborach to obywatelski obowiązek. Jednak formuła głosowania korespondencyjnego nie przekonuje mnie. Raczej nie zagłosuję, ale jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji

 Piotr Denejko, radny powiatowy

- Wezmę udział w głosowaniu korespondencyjnym. Jeżeli Parlament i Prezydent w swojej odpowiedzialności zapewnią głosowanie korespondencyjne w pełni demokratyczne tj. wolne, tajne, powszechne, równe i bezpośrednie, a przede wszystkim wykluczą niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia Polaków, to udział w wyborach jest moim obywatelskim obowiązkiem

Magdalena Kamola, radna gminy Jabłoń

- Pomimo tej kuriozalnej sytuacji, którą stwarza nam partia rządząca, wynikającej z licznych nadużyć i nagminnego nieprzestrzegania prawa, a na co niestety, pomimo licznych starań, nasz wpływ jest znikomy, powinniśmy podjąć to wyzwanie. Nie wyobrażam sobie, żeby w jakiejkolwiek sytuacji poddać się bez walki. Nawet jeżeli jest ona demoralizująca

Bartłomiej Gogłuska, radny gminy Dębowa Kłoda

- Nie zamierzam brać udziału w wyborach prezydenckich w formie korespondencyjnej. W moim przekonaniu wybory nie będą bezpieczne i zgodne z Konstytucją

Grzegorz Duda, radny miejski

- Zawsze uczestniczę w wyborach, więc wezmę udział również w tym roku, bez względu na to, czy będą to wybory korespondencyjne, czy tradycyjne. Wszelkie czarne scenariusze związane z wyborami korespondencyjnymi uważam za przesadzone. Nie jest to wymysł obecnej władzy w Polsce, bo jak wiemy, takie wybory odbywały się w wielu krajach – ostatnio chociażby w Bawarii. Tam system korespondencyjny zadziałał i został dobrze przyjęty przez obywateli. Zadziała więc i u nas. A w związku z tym, że mamy epidemię koronawirusa, to dla zminimalizowania jakiegokolwiek ryzyka – zachęcam do takiego głosowania, by wybory rozstrzygnąć już w pierwszej turze

Janusz Zieliński, przewodniczący rady powiatu

- W mojej ocenie wybory nie powinny odbyć się 10 maja, ale jeśli jednak będą, to nie można oddać Polski walkowerem

Adam Wróblewski, radny powiatowy

- 👍

Paweł Kędracki, burmistrz Parczewa

- Bez względu na formę głosowania wezmę udział w wyborach. Wybory są jednym z elementów demokratycznego ustroju, są naszym przywilejem i obowiązkiem

Tomasz Dominik, lider parczewskiej lewicy

- Odkąd mogę głosować, jestem na każdych wyborach i niezależnie od tego, jaka ich forma będzie teraz, to też zagłosuję - jeśli się oczywiście odbędą. Mój głos oddam na Roberta Biedronia. Żenujące są dla mnie głosy tych, co nawołują do bojkotu tych wyborów. To właśnie w ten sposób pokazują swoje tchórzostwo i dają paliwo do funkcjonowania i umocnienia się obecnej władzy. Jednak skandalem jest, że na kilka dni przed wyborami nie mamy pojęcia tak naprawdę, jak będziemy głosować. To wbrew jakimkolwiek regułom praworządności i demokracji

Anna Jakubiuk, radna gminy Siemień

- Pytanie powinno brzmieć: Czy wybory korespondencyjne powinny się w ogóle odbyć. Obecnie proponowana forma to farsa, nie wybory

Zdzisław Chmielarz, szef parczewskiej PO

- Tak, jeśli takie wybory będą. To głosowanie przygotowywane przez rząd w maju nie ma nic wspólnego z wyborami prezydenckimi

Artur Jaszczuk, parczewski wicestarosta

- Pragnę stwierdzić, że na tę chwilę nie wiemy, kiedy i w jakiej formie odbędą się wybory, gdyż głosowanie w sejmie w sprawie tzw. wyborów korespondencyjnych dopiero przed nami, ale ja podzielam stanowisko między innymi szefa PKW w tym zakresie

Artur Makówka, radny powiatowy

- Wezmę udział w wyborach