Felieton: Kozak, a przemawia ustami kobiety

O polityce informacyjnej wójta 



Z moich ostatnich obserwacji wynika, a chciałem się nimi jak najszybciej podzielić z Czytelnikami, że wraz z nowym 2018 rokiem Radosław Kozak, wójt gminy Dębowa Kłoda, zmienił o 180 stopni politykę informacyjną. Jak powszechnie wiadomo noworoczne postanowienia nie są w naszej kulturze niczym nowym ani dziwnym.  

Rzecz polega na tym, że dotychczas wójt ochoczo rozmawiał ze mną przez telefon, odpowiadał na pytania, komentował wydarzenia, a proszony o możliwość zadania pytań drogą e-mailową, nalegał, by je zadawać w rozmowach telefonicznych. Nie przeszkadzało mu nawet kiedy zadzwoniłem doń podczas jego urlopu. Zdarzało się, że sam dzwonił do redakcji, a ostatnim razem pod koniec listopada ubiegłego roku, pouczając, łając, a nawet strasząc mnie, że jeśli ujawnię jego wieczorne spotkanie w hotelowej restauracji z przedsiębiorcami z branży medycznej, to spowoduje, iż ludzie widząc mnie w lokalu, będą zeń wychodzić.

Strachy na Lachy - chciałoby się powiedzieć, bowiem nie dalej jak wczoraj siedziałem wieczorową porą w restauracji przy szklanicy piwa i jako żywo, ludzie nie uciekali w popłochu.

Wydaje się, że dotychczasowa aktywność Radosława Kozaka w kontaktach z mediami się skończyła, bowiem na początku roku zadzwoniłem do wójta i poprosiłem o informacje na temat ośrodka zdrowia w Kodeńcu, a on, ku mojemu zaskoczeniu, nie zechciał odpowiedzieć na te pytania w rozmowie telefonicznej, jak to czynił dotychczas.

O zamknięciu ośrodka zdrowia pisałem na początku grudnia ubiegłego roku. Chciałem poinformować Czytelników, komu wójt wydzierżawił budynek, czy będzie w nim prowadzona dotychczasowa działalność i kiedy ruszą usługi medyczne dla mieszkańców.

Wójt po raz pierwszy poprosił, żeby zadać mu pytania piśmie. Zadośćuczyniłem jego życzeniu, do którego oczywiście miał prawo. Zapytania wysłałem adresując je do wójta, bo usłyszałem z jego ust na sesji Rady Gminy, że budynek ma prawo wydzierżawić na okres 3 lat komu tylko zechce i nie musi mieć na to zgody rady. Wysłałem je na adres wojt@debowakloda.pl, by otrzymał je osobiście. Odpowiedź otrzymałem po tygodniu i tu Radosław Kozak zaskoczył mnie po raz drugi. Pod odpowiedzią podpisała się Aneta Szyszkowska, Inspektor ds. promocji i rozwoju. Pani inspektor odpisała też na dwa inne e-maile adresowane do Radosława Kozaka.

Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, wszak wójt ma wszelkie umocowania i prawo, by zlecać przygotowanie odpowiedzi na pytania któremu zechce urzędnikowi. Jednakowoż taka nagła i drastyczna zmiana postawy uruchomiła w mojej głowie spekulacje czy wójt w roku wyborczym jest tak zajęty, że po prostu nie ma czasu na korespondowanie z mediami, czy też kieruje się żalem do mnie, bo nie poddałem się jego woli i spowodowaną tym żalem niechęcią, co dał mi odczuć we wspominanej już listopadowej rozmowie telefonicznej?



Ogłoszenia

Kredyt na 500+

Kredyt na świadczenia z MOPSu i GOPSu oraz 500+...

Piec

Sprzedam piec CO miałowy, zasypowy, okres używania 9...

Zatrudnię w sklepie

Zatrudnię w sklepie w Parczewie dwie kobiety na 1/2...

Skup zboża paszowego i konsumpcyjnego...

Skup zboża paszowego i konsumpcyjnego pszenicy...

Kupie mieszkanie. Najlepiej do remontu.

Kupie mieszkanie do 60m^2 w Parczewie. Najlepiej do...

Zatrudnię pracownika budowlanego...

Firma budowlana istniejąca na rynku norweskim szuka...

{**}