Matki chorych dzieci bezskutecznie prosiły o pomoc wójta

Gm. Siemień: Wójt Stanisław Dawidek uważa, że nie ma obowiązku finansować dowożenia niepełnosprawnych dzieci do szkoły poza obszarem gminy. Dojazd sfinansował burmistrz Włodawy, gdzie obecnie uczą się dzieci.



Na początku września do redakcji zadzwoniła nasza czytelniczka i opowiedziała o problemach z jakimi spotkali się rodzice dwójki niepełnosprawnych dzieci z gminy Siemień. Dzieci uczyły się w parczewskiej podstawówce, ale w tym roku jest to niemożliwe, bo jedyna nauczycielka z odpowiednimi kwalifikacjami jest na zwolnieniu lekarskim. Rodzicom pozostała specjalistyczna szkoła we Włodawie.

 

Psi obowiazek wójta

 

- Dowiedziałam się 24 sierpnia, że dwa dni wcześniej pani dyrektor Kopińska z SP 2 w Parczewie dostała zwolnienie lekarskie od nauczycielki i nie wie, czy znajdzie zastępstwo. Na pytanie, co mamy robić zaproponowali nam tylko Włodawę, bo córka się nie nadaje do szkoły w Kostrach, gdzie gdzie uczą się dzieci niepełnosprawne - opowiada Agnieszka Samczuk, matka autystycznego dziecka. - Wójt w tamtym roku też nie chciał sfinansować dowozu dziecka do szkoły w Parczewie. W tym roku jesteśmy we dwie, to myślałyśmy, że może nam dofinansuje dojazdy, bo to jest jego psim obowiązkiem po zmianach przepisów – twierdzi kategorycznie kobieta.

 (…)

Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).