Policjanci przerwali nastolatkom niebezpieczną zabawę na zamarzniętym stawie

Gdyby nie policjanci nie wiadomo jak mogła zakończyć się zabawa 14 i 12 - latka, którzy urządzili sobie zabawę na zamarzniętym zbiorniku wodnym w miejscowości Mosty. Jeden z małoletnich jeździł po zamarzniętym stawie rowerem, drugi w tym czasie ślizgał się w odległości kilkudziesięciu metrów od brzegu. Policjanci, którzy pojechali na miejsce zgłoszenia natychmiast nakazali nastolatkom wracać do brzegu. Chłopcy cali i zdrowi trafili pod opiekę rodziców.



Do zdarzenia doszło wczoraj późnym popołudniem w miejscowości Mosty, gmina Podedwórze. Dyżurnego parczewskiej jednostki powiadomił przejeżdżający tamtędy kierowca, że na zbiorniku wodnym na zamarzniętej tafli zbiornika wodnego zauważył dzieci. Na miejsce natychmiast pojechali mundurowi gdzie po dotarciu nad staw zauważyli dwójkę młodych chłopców z których jeden jeździł po lodzie rowerem, drugi zaś ślizgał się. Wszystko to działo sie w odległości kilkudziesięciu metrów od brzegu. Policjanci nakazali nastolatkom jak najszybciej wracać do brzegu. Chłopcy cali i zdrowi trafili pod opiekę  rodziców. Jak ustalili mundurowi małoletni wybrali sie na lód bez zgody i wiedzy rodziców.

   Pierwsze silniejsze mrozy sprawiły, że woda w wielu zbiornikach zamarzła jednak zabawa po za sztucznie przygotowanym lodowisku może być bardzo niebezpieczna. Apelujemy o rozsądek zarówno do młodych ludzi jak i dorosłych. Pamiętaj że wchodząc na lód zawsze ryzykujesz życiem.