Wójt odwołał dyrektora szkoły w Siemieniu na wniosek CBA

Dyrektor złamał prawo, bo był pełnomocnikiem firmy, którą prowadzi jego żona.



W czwartkowe popołudnie (24 stycznia) do redakcji "Wspólnoty" zadzwoniła czytelniczka z informacją, że wójt Tomasz Kanak zwolnił Tomasza Łagowskiego, dyrektora Szkoły Podstawowej w Siemieniu, bo zainteresowało się nim Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Już od piątkowego poranka podjęliśmy działania, żeby ustalić co się wydarzyło. W rozmowie telefonicznej z sekretariatem urzędu gminy usłyszeliśmy, że wójta nie ma, jest w delegacji służbowej i będzie do dyspozycji w poniedziałek. Tuż przed 15:00 rzecznik prasowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego powiedział nam, że nie udzieli w tej sprawie żadnych informacji i odesłał do Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Z uwagi na porę dnia i początek weekendu, nie udało się nam niczego dowiedzieć. 
Wójt odwołał dyrektora bez wypowiedzenia
Pierwsze informacje jakie uzyskaliśmy w poniedziałek w sprawie dyrektora szkoły pochodziły od wójta Tomasza Kanaka. Wójt poinformował nas na piśmie (w korespondencji e-mailowej), że odwołał pana Arnolda Tomasza Łagowskiego ze stanowiska dyrektora Zespołu Placówek Oświatowych im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Siemieniu w poniedziałek 21 stycznia, bez zachowania okresu wypowiedzenia. Tomasz Kanak dodaje, że odwołanie nastąpiło na wniosek Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku z pełnieniem przez dyrektora szkoły funkcji pełnomocnika w firmie, którą prowadzi jego żona. Przed podjęciem tej decyzji wójt uzyskał pozytywną opinię Lubelskiego Kuratora Oświaty. Podstawą prawną do odwołania dyrektora szkoły jest ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.
Nie popełniłem przestępstwa
Tomasz Łagowski podkreślał w rozmowie ze "Wspólnotą", że powody jego odwołania nie mają nic wspólnego z jego działalnością jako dyrektora szkoły. Pytany, czy będzie się odwoływał od tej decyzji do sądu pracy powiedział, że musi przeanalizować całą sytuację, bo nie miał świadomości, że będąc pełnomocnikiem firmy, którą prowadzi jego żona i podpisując faktury, łamie przepisy ustawy zwanej potocznie ustawą antykorupcyjną.
- Nie popełniłem żadnego przestępstwa, nie prowadziłem działalności gospodarczej, pomagałam jedynie żonie, która w okresie letnim prowadzi punkt gastronomiczny nad jeziorem w Białce koło Parczewa - powiedział nam Tomasz Łagowski.