Czy gmina znajdzie sposób na zablokowanie budowy kurników?

Samorząd Dębowej Kłody przygotowuje studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego gminy. Ma to związek z postulatami mieszkańców, którzy chcą zablokowania budowy kurników.



W artykule z lutego br. pt. "Chcą zablokować kurniki planem zagospodarowania" pisaliśmy, że mieszkańcy Pachola prosili o szybkie prace nad studium i planem zagospodarowania przestrzennego celem zapobieżenia budowy kurników w gminie. Protestują przeciwko tej inwestycji od chwili, kiedy się o niej dowiedzieli. Mówią, że ferma zniszczy im życie i zatruje środowisko. Jedynym sposobem na zablokowanie inwestycji jest zmiana studium uwarunkowań oraz zagospodarowania przestrzennego w gminie. Zmiana nie nastąpiła bo opracowanie studium może trwać nawet kilka lat.

Grażyna Lamczyk nie przedstawiła nowego planu

– 25 lutego ogłosiliśmy wyłożenie na okres 21 dni do zatwierdzenia studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego gminy. Planujemy, żeby przy tym spotkaniu nie było więcej niż 20 osób łącznie z pracownikami biura urzędu - mówiła na ostatniej sesji Rady Gminy wójt o zwołanym zebraniu, na którym omówiona miała zostać ta sprawa.

Plan, o którym mówiła Grażyna Lamczyk nie został jak dotąd zmieniony i nie wprowadzono tam poprawek, na którym zależy mieszkańcom Gminy Dębowa Kłoda. ale m.in. obecna na spotkaniu urbanistka wysłucha postulatów mieszkańców Gminy Dębowa Kłoda. Które argumenty zostaną wzięte pod uwagę, i czy uda się zablokować budowę kurników w Pacholu, zdecyduje wójt i randni na kolejnych spotkaniach.

- W tej chwili każdy może złożyć wniosek i rozpocząć inwestycję, bo założenia planu tego nie zabraniają. Ja muszę działać zgodnie z prawem - powiedziała nam wójt.

Kilka wsi boi się smrodu

20 grudnia na zebraniu w Kodeńcu pojawił się Adam Olko, inwestor, który zamierza wybudować w gminie Pacholu 12 kurników. Tym razem temat przykuł uwagę nie tylko mieszkańców tej wsi. Po drugiej stronie stołu zasiedli mieszkańcy Kodeńca, Zaliszcza, Kolana, Kalinki i innych miejscowości z sąsiednich gmin. Na sali zebrało się ponad 100 osób. Ludzie próbowali przekonać inwestora, żeby wycofał się z tego pomysłu i zainwestował w coś innego, najlepiej w jakieś przedsięwzięcie proekologiczne.

Rada Gminy przeciw kurnikom

- Ja rozumiem, ale niestety każdy ma jakiś plan na siebie i tyle – skwitował inwestor.

-   Rada powinna wprowadzić do planu zagospodarowania przestrzennego zapisy, które wykluczą tego rodzaju inwestycje na naszym terenie. Ten pan korzysta z tego, że jeszcze nie ma planu zagospodarowania przestrzennego gminy. Od tego jest gmina, żeby pilnowała naszego porządku prawnego – apelował mieszkaniec Kodeńca Władysław Ilczyna.

Wójt obiecała, że się nie zgodzi na kurniki

Na zebraniu w Kodeńcu Grażyna Lamczyk początkowo kluczyła w sprawie wydania zgody na budowę 12 kurników w Pacholu. Dlatego z sali stanowczo padło pytanie z prośbą o jednoznaczną odpowiedź, czy wójt zgodzi się, czy nie, na budowę fermy kurczaków. Grażyna Lamczyk odpowiedziała, że nie i że uzasadni swoją decyzję sprzeciwem społecznym.

Tomasz Frynas, mieszkaniec wsi Pachole

- Planujemy w dniu spotkania złożyć w Gminie pismo - protest podsumowujące nasze argumenty. Listy protestacyjne spływały do nas również z miejscowości spoza naszej gminy

 

Postulaty mieszkańców okolicznych wsi
• Głównymi argumentami mieszkańców są zagrożenia sanitarne związane z rozprzestrzenianiem się mikroorganizmów chorobotwórczych, pyłów, bakterii, grzybów, w tym pleśni, drobnoustrojów czy roztoczy. Drobnoustroje przenoszone przez powietrze lokalizują się na ogół w odległości przekraczającej 3 km wokół zainfekowanej fermy. Znaczna część z nich trafia do gleby, wody, roślin gdzie znajdują warunki do dalszego rozmnażania.
• Pobór wody do obsługi tak ogromnej inwestycji spowoduje obniżenie stanu wód gruntowych i powierzchniowych terenie wsi Pachole i innych okolicznych miejscowości. Doprowadzi to do wysychania zbiorników wodnych oraz studni i pogłębienie suszy. Powiat parczewski należy do trzech powiatów województwa lubelskiego najbardziej zagrożonych suszą, o czym informowali przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie.
• Drogi powiatowe nie są przystosowane do ruchu pojazdów ciężkich. Szerokość drogi (6 m) uniemożliwi bezkolizyjne wyminięcie się dwóch pojazdów przy założeniu, że jeden z nich będzie tirem. Wzdłuż drogi nie ma chodników dla pieszych i ścieżek rowerowych, a nieustanny ruch samochodów ciężarowych spowoduje zagrożenie życia i zdrowia naszych dzieci i seniorów. Większość budynków mieszkalnych znajduje się w odległości od 6 do 12 metrów od jezdni, co będzie powodowało ich pękanie związane z setkami przejeżdżających tirów, a naprawy budynków będą musieli z ponosić tylko i wyłącznie właściciele.
• Fermy drobiu powodują całkowity brak zainteresowania w ich okolicy nowych osiedleńców, brak możliwości rozwinięcia agroturystyki i wykorzystania tych terenów, gdzie w niedalekiej odległości od Pachola występują unikalne tereny Natura 2000.