Ford wylądował w krzakach

Auto, którym jechał mieszkaniec Puław wypadło z drogi i uderzyło w drzewa. Po pomoc zadzwonił przypadkowy świadek zdarzenia.



Do wypadku  doszło wczoraj (23 stycznia) w Kolonii Górze Puławskiej.

- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 21-letni kierowca forda, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi, uderzając w rosnące nieopodal drzewa - informuje Ewa Rejn-Kozak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Puławach.

Gdyby nie pomoc innego kierowcy, który niedługo po zdarzeniu tamtędy przejeżdżał i zauważył samochód wśród drzew, nie wiadomo, jak wszystko by się skończyło. To on natychmiast wezwał na miejsce służby ratunkowe i policję. Strażacy pomogli wydostać poszkodowanego z rozbitego auta, po czym zajęli się nim ratownicy medyczni. Ci uznali jednak, że potrzebna będzie pomoc Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

21-letni mieszkaniec Puław z poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Lublinie.

Okoliczności wypadku wyjaśnia puławska policja.